Polska i Świat

Polskie Matrioszki Kremla

Jan Piński

Ilu Rosjan po 1945 r. udawało Polaków?

Bierutów dwóch

Znacznie więcej jest relacji dowodzących, że „matrioszką”, przynajmniej w jakimś momencie, był Bolesław Bierut. „Są silne poszlaki, by twierdzić, że zrzucony w 1943 r. do Polski Bierut nie był przedwojennym Bolesławem Bierutem, ale agentem sowieckim, dublerem Bieruta. Prawdziwy Bierut został zrzucony później i przez jakiś czas działali wspólnie” – mówił w 2007 r. wybitny historyk, prof. Paweł Wieczorkiewicz. Tę hipotezę prof. Wieczorkiewicz opiera na minimum dwóch źródłach: przedśmiertnej relacji Piotra Jaroszewicza, opublikowanej przez Bohdana Rolińskiego, a także relacji, dość dobrze opartej na źródłach, że prawdziwy Bierut został zamordowany w 1947 r. w Krakowie. „Oficer ochrony prezydenta opisuje zamach na Bieruta w Hotelu Francuskim w Krakowie. Zabójca miał mundur pułkownika NKWD i został zastrzelony przez ochroniarzy. Stwierdzono śmierć prezydenta, a po pół godzinie przybywa Bierut i mówi, że nic się nie stało. Do tego dochodzą opowieści otoczenia Bieruta mówiące, że bardzo się zmienił, inaczej się zachowuje, prawie nie poznaje ludzi” – opowiadał prof. Wieczorkiewicz dodając, że Jaroszewicz, sam będący sowieckim agentem, wiedział o czym mówi. Kolejną poszlaką jest fakt, że po 1943 r. gdy Bierut wrócił do Polski, zerwał kontakty z żoną Janiną Górzyńską.

Śmierć gen. Karola Świerczewskiego łączona jest właśnie z faktem, iż miał on ogromną wiedzę, na temat umieszczonych w Polsce „matrioszek”. Wersja o śmierci w zasadzce ukraińskiej partyzantki jest dziś mało wiarygodna. Pytanie dotyczy raczej prawdziwych powodów likwidacji legendarnego „Waltera”, a te mogły mieć przyziemne podstawy chęci zabezpieczenia agentury. Akurat Świerczewski był tym, za kogo się podawał: Polakiem wysługującym się Sowietom.
--------------
Więcej w najnowszej "Historii Bez Cenzury".
1 2
Następna

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Braun

Rachunki za Wołyń

Minęły już blisko trzy ćwierci wieku, a my nadal nie wiemy, co nas właściwie spotkało. Jakie były polityczne, militarne, ekonomiczne i policyjno-prowokacyjne uwarunkowania tamtej czystki etnicznej?

Marcin Hałaś

Kołomyja nie pomyja...

Nie ma dwóch tak głęboko wrośniętych w polszczyznę nazw miast, jak Berdyczów i Kołomyja. Wszystko za sprawą przysłów i powiedzeń. „Pisz na Berdyczów” to osobna historia. A do Kołomyi nie umywa się nawet Kraków, który nie od razu zbudowano.