Polska i Świat

Wojna polsko-indiańska w Brazylii

Jakub Mikołajczuk

Polacy w Brazylii pojawili się masowo w drugiej połowie XIX wieku, kiedy cesarz Pedro I zamierzał w sposób istotny przeobrazić gospodarkę nowego państwa.

W przeciwieństwie do dominujących od XVI wieku, wielkich latyfundiów opartych na pracy niewolników, postanowił oprzeć rolnictwo o rodzinne farmy. Cesarskie plany budziły niezadowolenie wielkich posiadaczy i obawy o to, że robotnicy z Europy stworzą konkurencję dla dotychczasowego systemu. Żeby jej uniknąć, kolonizację skierowano do niemal bezludnej, południowej części kraju. Początkowo przyjeżdżali głównie Niemcy i Włosi, ale bardzo szybko pojawili się także Polacy.

 

Gorączka brazylijska

 

Dziewiętnastowieczna emigracja do Ameryki Południowej to okres tzw. gorączki brazylijskiej, czyli masowej emigracji rolników europejskich do Brazylii. Zachęcali ich do tego wysłani do Europy liczni brazylijscy werbownicy.

Pierwsi Polacy pojawiają się w grupach osadników niemieckich  i pochodzą początkowo z terenów ówczesnego zaboru pruskiego. Na przydzielonej im przez cesarza Pedro II ziemi powstaje pierwsza polska osada w Brazylii:  Pilarzinho (Pielgrzymka). Stan Paraná od razu staje się głównym kierunkiem polskiej migracji do Brazylii, ale Polaków przybywa też w Santa Catharinie i Rio Grande do Sul.

Według notatek jednego z emigracyjnych działaczy, Edmunda Woś-Saporskiego w latach 1869-1912 do Brazylii przybyło 115 986 emigrantów pochodzenia polskiego. Polacy osiedlili się głównie w stanach Paraná (50722 osoby), Santa Catarina (6950), Rio Grande do Sul (32 600) i Sao Paulo (13 500).

Brazylia znosząc w roku 1888 niewolnictwo, potrzebowała nowego zastrzyku siły roboczej. Strumień włoskich, niemieckich i polskich chłopów, zaczął kierować się na południe kraju. Kraj dotąd obejmujący w zasadzie wybrzeże atlantyckie, sięgał coraz bardziej zdecydowanie po ziemie położone w głębi kontynentu.

Pionierzy posuwając się w głąb interioru napotykają miejscowych Indian, o których istnieniu działający w Europie brazylijscy werbownicy niemal nie informowali. Pierwsi nasi emigranci, którzy osiedlili się w stanie Paraná w okolicach  Kurytyby, nie zetknęli się z Indianami. Pionierzy posuwający się dalej na północny zachód kraju natrafiali jedynie na nielicznych Indian z plemienia Koroadów, którzy nie zagrażali ich bezpieczeństwu. Spotkania te cechował niewątpliwy szok kulturowy, czego przykładem są opisywane wizyty nagich indiańskich myśliwych w polskich prowizorycznych jeszcze osadach. Przerażone widokiem całkowicie nagich mężczyzn były kobiety, które niedawno opuściły polskie wsie, chowały się w szałasach, które opuszczały dopiero po odejściu Bugrów, jak w swojej gwarze Polacy nazywali tubylców.

 

Bariera dla rozwoju

 

Ani brazylijski rząd, ani kompanie kolonizacyjne, dla których Indianie stanowili tylko kłopot, nie przewidywali zabezpieczenia jakichkolwiek terenów na potrzeby ludności tubylczej. Władze po prostu miały nadzieję, że wraz z rozwojem osad rdzenna ludność będzie wymierać lub się ucywilizuje i będzie pracować jako pomocnicy rolni. W dokumentacji z tego okresu Indianie nazywani są wprost „barierą dla rozwoju”.

Większość ludów pierwotnych, z którymi Polacy nawiązali kontakt, nie weszła z nimi na wojenną ścieżkę, tylko wycofała się w głąb lądu. Był jednak wyjątek od tej reguły: plemię Botokudów. Był to  lud łowiecki, który eksploatował lasy obszarów Parany i Santa Catariny. W swoich myśliwskich wyprawach sięgali czasami także po stada bydła jakie gauchos przędzili do Sao Paulo. Z powodu wojowniczości Botokudów, stolicę stanu Santa Catarina ustanowiono na wyspie. Jako pierwsi w poważny konflikt z Indianami weszli podążający w głąb lasów osadnicy niemieccy.  W 1890 roku na wojennej ścieżce z Botokudami znaleźli się polscy mieszkańcy z osad położonych na południe od rzeki Negro, gdzie leżała góra Taio, uważana przez tubylców za świętą.

Do walk, początkowo przypadkowych, zaczyna dochodzić bardzo szybko. Pierwszy poświadczony przypadek indiańskiego ataku na polską farmę pochodzi z 6 marca 1872 roku. Hermann Blumenau w liście do nowego prezydenta prowincji Santa Catharina, informuje o indiańskiej napaści na dom osadnika João (Jana) Piskiego. Dom zostaje splądrowany, a ciężko ranny Piski umiera następnego dnia. Ataki się nasilają i są coraz brutalniejsze. Jednak starcia z okresu pierwszych 30 lat kolonizacji, przypominały raczej wendetty i rewanże niż regularne walki.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Braun

FDR do denazyfikacji

Leszek Nowak

Narodowy bolszewizm

W kręgach antysemickiej prawicy Rosja po rewolucji stała się “nową Judeą”, ziemią podbitą i okupowaną przez Żydów.