Historia

Tajemnice starych klisz

Marcin Hałaś

Dlaczego akcja „Wesela” Wyspiańskiego toczy się w podkrakowskich Bronowicach, a nie w Brzuchowicach pod Lwowem? Być może wszystkiemu winni są... lwowscy fotografowie.

Zanim August Freund trafił do lwowskiej Szkoły Politechnicznej – pracował przez osiem lat (1861–1869) na etacie nauczyciela szkoły realnej w Tarnopolu. Zajmował się tam także eksperymentami chemicznymi, których wyniki opisywał na łamach niemieckojęzycznej prasy. Eksperymenty dotyczyły chemii fotograficznej, więc Freund prowadził równocześnie własne atelier. Nieliczne, zachowane do dzisiaj wykonane przezeń zdjęcia świadczą, że przyszły profesor był nie tylko teoretykiem, ale także świetnym praktykiem: portrecistą o artystycznym wyczuciu i smaku.

Jednak najbardziej znanym fotografem działającym w Tarnopolu był Brunon Kaliszewski – zaczął pracować w ostatnim dziesięcioleciu XIX wieku, zmarł w roku 1935. Był aktywny również na niwie społecznej. Jego charakterystyczna postać wpisała się w oblicze miasta. W młodości stracił nogę, poruszał się więc o kuli. Ubierał się ze szlachecka. Wykonał dziesiątki tysięcy fotografii. Na wielu z nich zachowały się do dzisiaj twarze dawnych mieszkańców polskiego Tarnopola (szczególnie urocze pozostają zdjęcia dzieci). O paradoksie – nie zachowała się ani jedna fotografia samego Kaliszewskiego; jego osobę znamy tylko z opisów.

I jeszcze jedna fotograficzna historia z Kresów, tym razem związana z Kołomyją. Już w XIX wieku działało w tym mieście wielu znanych fotografów, m.in.: artysta malarz Władysław Droździewicz, Julian Dutkiewicz, Wilhelm Eibel. Szczególnie ciekawa jest historia najsłynniejszego z nich, pochodzącego z niemieckiej rodziny Aleksandra Küblera (1874-1964), który w młodości uzyskał tytuł nadwornego fotografa cesarza Austrii i nabył prawo fotografowania rodziny cesarskiej. W roku 1912, podczas wizyty w Kołomyi arcyksięcia Karola ( następcy tronu) wraz z małżonką Zytą Kübler, wykonał im serię portretów. Jako fotograf pracował w kilku epokach. W 1939 r., po wejściu Sowietów, krasnoarmiejcy zdewastowali jego atelier, a pluszem zdartym z mebli czyścili sobie buty. Mimo to zdecydował się pozostać w rodzinnym mieście. W czasie okupacji niemieckiej ukrywał dowódcę sowieckiej partyzantki. Zapewne dzięki temu wydarzyło się coś niezwykłego – Kübler uzyskał w Związku Sowieckim zgodę na prowadzenie małego prywatnego zakładu fotograficznego. Zmarł w wieku 90 lat. Był tym samym najdłużej działającym fotografem z polskich Kresów.

1 2
Następna

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Katarzyna Janiszewska

Empire i regencja

Czy naprawdę wiemy, jak ubierały się bohaterki powieści Jane Austen?

Stanislas Balcerac

Matecznik dla migrantów

Najazd imigrantów na Polskę nastąpi nie z zachodu i południa, tylko z północy.