Historia

Licencja na mord rytualny

Grzegorz Braun

Sensacyjny proces zabójców św. Szymonka z Trydentu toczy się nieprzerwanie już ponad pięć wieków – przed sądem historii. Opinie judeorealistów i judeoidelistów wciąż polaryzuje przerażające, bestialskie zabójstwo trzyletniego dziecka – i budzący nie mniejszą grozę wyrok wydany w 1475 r.

A co z wyższymi jeszcze od nich autorytetami prawa talmudycznego, których pamięć do dziś czczona jest przez kontynuatorów tej tradycji? Są to przecież sprawy fundamentalnie istotne – bo potencjalnie przesądzające kwestię, jak dalece rzeczywisty jest ten martyrologiczno-sentymentalny obraz życia Żydów w diasporze, propagowany dziś u nas z tak wielkim rozmachem przez. Muzeum Żydów Polskich „Polin” czy Żydowski Instytut Historyczny. Wspomniana Hanna Zaremska inny ze swych szkiców, poświęcony sylwetce kolejnego żydowskiego mędrca tamtej epoki, tak podsumowuje: „W kwestii oceny ludzkiego życia, obie kultury – żydowska i chrześcijańska – zdają się w średniowieczu mówić jednym głosem”. Otóż, choćby tylko w świetle wyżej przytoczonych hipotez i faktów, twierdzenie takie wypadałoby przynajmniej krytycznie zweryfikować. Książka Ariela Toaffa pod każdym względem reprezentuje zbyt poważny kaliber, by uczciwość naukowa przyzwalała na jej „przeoczenie”. Najwyraźniej niektórym zdaje się, że w historii stosunków polsko-żydowskich mieliśmy do czynienia wyłącznie z typami tak sympatycznymi, jak mickiewiczowski Jankiel, Szuman z „Lalki”, czy reymontowski Moryc Welt – sprawa komplikuje się nieprzyjemnie, jeśli za ich plecami zaczynamy dostrzegać osobników przypominających raczej doktora Hannibala Lectera, niż Tewje Mleczarza.

1 2 3 4
Następna

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Kordian Kuczma

Rosjanka, która szpiegowała Einsteina

Głośna u zarania obecnej dekady Anna Chapman miała prekursorki o niejednokrotnie porywających życiorysach. Jedna z nich – córka prowincjonalnego prawnika i muza artystycznej elity – została żoną najwybitniejszego rosyjskiego rzeźbiarza swojego pokolenia, a w 1998 r. pojawiła się na ustach całego świata jako ostatnia miłość samego Alberta Einsteina...

Krzysztof Galimski

Pistolet Pulemiot Szpagina wz. 1941

Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.