Historia

Kontrrewolucja fatimska

Paweł Stekliński

Stulecie objawień fatimskich będzie dla katolików przeżyciem religijnym, a większość wiernych oburzy przypisanie mu konotacji politycznych. Jest to postawa chwalebna, lecz oderwana od rzeczywistości.

Wydarzenia w Fatimie były faktem politycznym już w chwili zaistnienia, a przynajmniej od lipca 1917 r., gdy zaczęły o nich pisać gazety. Cokolwiek zdarzyło się w prowincji Leiria w sferze duchowej, było też polityczną manifestacją, a wręcz aktem kontrrewolucji. Nawet portugalska lewica uznaje Fatimę za przyczynek do obalenia Pierwszej Republiki i odwrócenia ideologicznych wektorów na ponad pół wieku.

Wojna postu z karnawałem

Obiegowa opinia zna tylko ultrakatolicką stronę Portugalii, lecz Luzytania ma także libertyński rewers. Dowodem są nie tylko opustoszałe klasztory, ale i najokazalszy pomnik starej Lizbony, poświęcony markizowi  Pombal – najznaczniejszemu masonowi portugalskiego oświecenia. Urzędnik słynie z odbudowy miasta po trzęsieniu ziemi z 1755 r., ale w XX w. twórcom monumentu przyświecały inne zasługi markiza. Otóż Pombal, gdy został premierem, wykorzystał chorobę króla i swoje makiaweliczne zdolności do zdobycia władzy absolutnej – co uczyniło Portugalię substytutem republiki – po czym intrygami i terrorem wypędził z kraju jezuitów. Dla nienawidzących Towarzystwa Jezusowego wolnomyślicieli, pogromca zakonu został rodzajem laickiego apostoła. Sto lat później, w republikańskiej propagandzie markiz patrzył na Portugalię z obłoków, niczym katolicki święty.

Kup e-wydanie tego numeru, aby uzyskać pełny dostęp do artykułu

Pobierz ten numer w formie elektronicznej w wybranym formacie (PDF, epub, mobi) i uzyskaj dostęp online do artykułów.

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Braun

Uchodźcy-Nachodźcy

Uchodźcy mają tu do odegrania zaledwie rolę lodołamacza, torującego drogę zgoła innym przybyszom – rolę buldożera wyrównującego plac pod całkiem inną konstrukcję.

Krzysztof Galimski

Pistolet Pulemiot Szpagina wz. 1941

Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.