Historia

Polowanie na Polaków

Leszek Pietrzak

Jeszcze przed atakiem we wrześniu 1939 r., Heinrich Himmler jasno dał do zrozumienia, że najważniejszym celem w zbliżającej się kampanii będzie „odcięcie głowy” polskiemu społeczeństwu.

Reichsführer-SS Heinrich Himmler  31 lipca 1939 r. zorganizował pilną naradę z udziałem dowódców wszystkich Einsatzgruppen, czyli specjalnych gryp operacyjnych hitlerowskich służb bezpieczeństwa, które miały wkraczać do działania w zaatakowanych przez III Rzeszę krajach zaraz za dywizjami Wehrmachtu. Tym razem tematem narady była zbliżająca się nieuchronnie inwazja na Polskę, która miała być poligonem doświadczalnym dla Einsatzgruppen. Wprawdzie miały już one za sobą całkiem bogate doświadczenia wyniesione z Austrii i Czechosłowacji, ale Polska była krajem, w którym spodziewano się znacznie większego oporu. Himmler od dawna zakładał, że Einsatzgruppen będą musiały w Polsce znacznie rozwinąć swoje działania i postępować bardziej zdecydowanie. Wśród wielu wywodów Himmlera na temat zwalczania w kraju nieprzyjacielskim „wszelkich elementów wrogich Rzeszy i antyniemieckich”, Reichsführer-SS jasno dał do zrozumienia zebranym dowódcom Einsatzgruppen, że najważniejszym celem w zbliżającej się kampanii będzie „odcięcie głowy” polskiemu społeczeństwu. W praktyce miało to oznaczać mordowanie lub skuteczne izolowanie polskich elit. W tym miejscu Himmler nakazał dowódcom Einsatzgruppen jeszcze raz dokładnie przestudiować „Sonderfahndungsbuch Polen”, opracowaną kilka tygodni wcześniej księgę, zawierającą listy proskrypcyjne tych, których Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) uznał za najgroźniejszych polskich wrogów III Rzeszy. Znajdowało się w nich prawie 61 tysięcy polskich nazwisk, ułożonych alfabetycznie. Były to nazwiska polskich działaczy politycznych, przedstawicieli polskiej kultury, szlachty, ludzi nauki i sztuki, polskich księży, uczestników powstania wielkopolskiego i powstań śląskich, aktywistów plebiscytowych na Śląsku, Warmii i Mazurach, członków Polskiego Związku Zachodniego, Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, Związku Harcerstwa Polskiego oraz Związku Polaków w Niemczech. Himmler mówił na naradzie również o tym, jak wykorzystać volksdeutschów z Polski, aby zidentyfikować i aresztować tych, którzy figurują w „Sonderfahndungsbuch Polen”. Tamta narada była kwintesencją zbrodniczych planów III Rzeszy wobec narodu polskiego. Ich realizacja zaczęła się 1 września 1939 r., gdy niemiecki Wehrmacht uderzył na Polskę.

Pierwsza krew

Z chwilą wybuchu wojny pięć niemieckich Einsatzgruppen przystąpiło do realizacji tego planu. Każda z nich składała się z czterech Einsatzkommand, liczących od 100 do 150 żołnierzy. Oddziały te zostały wzmocnione batalionami Ordnungspolizei, żołnierzami dywizji pancernej „Totenkopf”, a także z jednostkami Waffen–SS, tworząc w sumie połączone siły, liczące prawie 22 tysięcy ludzi. Mogły one liczyć na wsparcie grup Selbstschutzu – organizacji paramilitarnej niemieckiej mniejszości w Polsce. Efektem działania tych sił w ciągu pierwszych kilku tygodni ich obecności w Polsce, kiedy jeszcze Wehrmacht kontrolował sytuację, było spalenie 531 małych miast i wsi oraz 741 masowych egzekucji, które pochłonęły życie 16 376 polskich obywateli. W sposób szczególny działalnością Einsatzgruppen została dotknięta Bydgoszcz, gdzie m.in. rozstrzelano wielu harcerzy. Obywatelka Wielkiej Brytanii, która była naocznym świadkiem zajść w Bydgoszczy, opisała je tak: „Pierwszymi ofiarami kampanii byli harcerze, w wieku od 12 do 16 lat. Zgromadzono ich na rynku, ustawiono pod ścianą i rozstrzelano. Bez podania żadnego powodu. Ksiądz, który ruszył, by udzielić im ostatniego sakramentu, został również rozstrzelany. Postrzelono go pięciokrotnie. Pewien Polak powiedział później, że widok tych martwych chłopców leżących na ziemi był najbardziej przerażającym ze wszystkich okropności, jakie w życiu widział”. Takich scen z udziałem niemieckich Einsatzgruppen, jak te z Bydgoszczy, mogliśmy we wrześniu 1939 r. zobaczyć na terenie Polski znacznie więcej. Rozstrzeliwania Polaków odbywały się jesienią 1939 r., w ramach akcji „Inteligenzaktion”. Ze szczególną bezwzględnością prowadzona była ona na ziemiach polskich bezpośrednio wcielonych do III Rzeszy. W jej wyniku zlikwidowano ponad 50 tysięcy nauczycieli, księży, prawników, lekarzy, polityków, naukowców, działaczy społecznych, a także wojskowych. Kolejne 50 tysięcy Polaków deportowano do obozów koncentracyjnych. Przeżyło z nich zaledwie kilka procent. Rozstrzeliwania i deportacje polskiej elity miały miejsce także na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Na koncie Einsatzgruppe 1, dowodzonej przez Standartenführera Bruno Streckenbacha, która operowała na Śląsku i w Małopolsce znalazła się m.in. kadra Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (Sonderaktion Krakau). Wchodzące w skład tej grupy Einsatzkommando 2, dowodzone przez Sturmbannführera SS Bruno Müllera,  3 listopada 1939 r. aresztowało 183 naukowców z UJ i innych polskich uczelni, wywożąc ich do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Akcją, która kontynuowała dzieło zagłady polskich elit, była  AB (Außerordentliche Befriedungsaktion), nadzwyczajna akcja pacyfikacyjna, którą Niemcy przeprowadzili na terenie Generalnej Guberni (GG). Zainicjowano ją już pod koniec marca 1940 r., kiedy we wszystkich dystryktach GG, niemieckie Eisnsatzgruppen przeprowadziły masowe zatrzymania Polaków. Aresztowania były kontynuowane w następnych miesiącach, osiągając swoją kulminację na przełomie maja i czerwca 1940 r. Zatrzymanych deportowano później do obozów koncentracyjnych na terenie III Rzeszy. Jednak nie wszyscy z aresztowanych w ramach akcji AB zostali deportowani do obozów. Tysiące polskich działaczy społecznych i politycznych, nauczycieli, duchownych i twórców kultury zostało poddanych eksterminacji na miejscu. Zazwyczaj, po krótszych lub dłuższych przesłuchaniach byli oni potajemnie rozstrzeliwani w specjalnie wybranych do tego celu ustronnych i lesistych miejscach. Takie egzekucje miały miejsce we wszystkich dystryktach Generalnego Gubernatorstwa. Przedstawiciele „polskiej warstwy przywódczej”, zatrzymani na terenie dystryktu warszawskiego byli m.in. rozstrzeliwani w pobliżu wsi Palmiry na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej. W Palmirach śmierć ponieśli m.in. marszałek Sejmu Maciej Rataj, socjalista Mieczysław Niedziałkowski i znany biegacz Janusz Kusociński. Einsatzgruppen dokonywały również wtedy pierwszych masowych zbrodni na Żydach, których los nie był jeszcze wówczas do końca przesądzony.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Braun

Uchodźcy-Nachodźcy

Uchodźcy mają tu do odegrania zaledwie rolę lodołamacza, torującego drogę zgoła innym przybyszom – rolę buldożera wyrównującego plac pod całkiem inną konstrukcję.

Krzysztof Galimski

Pistolet Pulemiot Szpagina wz. 1941

Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.