Historia

Nazizm i OUN – UPA

Andrzej Nowicki

Współczesny Kijów gloryfikuje działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), postrzegając w nich ojców niepodległości.

W latach międzywojennych ukraiński ruch nacjonalistyczny związał się mocno z III Rzeszą. OUN stała się agenturalną przybudówką Abwehry i RSHA. Wewnętrzny rozłam organizacji wzmocnił jedynie kolaboracyjne związki, powodując wśród Ukraińców brutalną rywalizację o miano głównego sojusznika Berlina. Taka postawa zaowocowała ścisłą współpracą po wybuchu II wojny światowej, znajdując wyraz w powstaniu Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Współpraca z nazistami

Współczesny Kijów gloryfikuje działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), postrzegając w nich ojców niepodległości. W jeszcze większym stopniu takim mianem objęto Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Jest to zrozumiałe, ponieważ UPA powstała jako militarna przybudówka najbrutalniejszej, krwawej frakcji OUN, złożonej z bezwzględnych zwolenników Stepana Bandery. Aby wyjaśnić współczesną politykę historyczną Ukrainy, niezbędne jest poznanie realiów, w jakich działały OUN i UPA.

Najważniejszą z okoliczności pozostaje ścisła współpraca ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego z III Rzeszą i jej służbami specjalnymi. Naświetlenie tego faktu pozwala zrozumieć ukraiński rozłam, u którego przyczyn stoi gordyjski węzeł pamięci historycznej, a zatem kluczowy problem ukraińskiej państwowości. Mówiąc wprost, współczesna świadomość Ukraińców to budowla oparta de facto na mitologizacji dwóch kolaboracji z systemami totalitarnymi. Dlatego gloryfikacja OUN i UPA to nic innego, jak rozpaczliwy sposób wyparcia ze społecznej świadomości długiego etapu sowieckiej Ukrainy. Tylko że takie podejście do historii można nazwać potocznie kwadraturą koła, której celem jest zastąpienie rzetelnego rozliczenia z przeszłością.

OUN powstała w 1929 r. w wyniku zjednoczenia kilku emigracyjnych lub konspiracyjnych organizacji nacjonalistycznych, działających w Czechosłowacji, Polsce, Rumunii i Republice Weimarskiej. Głównym celem OUN była budowa państwa ukraińskiego, czyli uzyskanie niepodległości, choć nie był to jedyny wspólny mianownik. Nowe zjednoczenie stawiało na walkę zbrojną, a z powodu podziału ziem zamieszkałych przez Ukraińców, głównie pomiędzy Polskę i ZSRR, jej jedyną formą mógł być terroryzm.

W sensie ideowym OUN była dzieckiem międzywojennej Europy. Kontynent był rozdzierany pomiędzy totalitaryzmami, dlatego ulegał radykalizacji, raźno maszerując w przeciwnych kierunkach – na prawo lub w lewo.

Działacze OUN byli pod ogromnym wrażeniem osiągnięć włoskiego faszyzmu, choć równie wielki wpływ na ich myślenie wywarł ukraiński ideolog Dmytro Doncow, który sformułował koncepcję tzw. integralnego nacjonalizmu. W uproszczeniu, program OUN przewidywał budowę niezależnej Ukrainy o dyktatorskim systemie władzy, w którym ludność etnicznie ukraińska dominowałaby nad innymi grupami etnicznymi, aż do ich wynarodowienia lub wymuszonej emigracji.

Taki był cel maksymalny, czyli długofalowy. Bieżący projekt przewidywał obronę praw ukraińskiej mniejszości w Polsce, Rumunii, ZSRR, przy tym w pierwszym przypadku, w opozycji do legalnych partii politycznych lub organizacji społecznych. Negatywna ocena ich działalności, jako reprezentacji Ukraińców, była bodaj główną przyczyną powołania OUN i zastosowania radykalnych form walki politycznej. Dziś porównywalne organizacje uznaje się za ekstremistyczne, co podobnie jak w dwudziestoleciu międzywojennym oznacza prawną delegalizację.

Ukraińscy nacjonaliści działali w konspiracji, a ich główną bazą stała się polska Małopolska Wschodnia, czyli Galicja i Wołyń. Wśród sygnatariuszy zjednoczonych pod sztandarem OUN znalazła się UWO – UkraińskaWojskowa Organizacja – zrzeszająca wielu oficerów i weteranów armii ukraińskiej, walczącej o niepodległość w latach 1918–1920. Dzięki militarnemu przeszkoleniu i konspiracyjnej strukturze OUN, udało się w latach 1930–1934 zainicjować kampanię terroru wymierzoną w polskie państwo oraz w swoich legalistycznie nastawionych rodaków.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Krzysztof Galimski

Pistolet Pulemiot Szpagina wz. 1941

Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.

Grzegorz Braun

1050 lat promesy cywilizacyjnej

Wraz ze Chrztem otrzymywali nasi przodkowie promesę na korzystanie ze wszystkich najwspanialszych skarbów cywilizacji opartej na dwóch filarach – nieznanych w innych kręgach cywilizacyjnych – rozdziale władzy świeckiej i duchownej i etyce bezwzględnej.