Historia

Luksemburg – inna okupacja

Andrzej Nowicki

Polityka okupacyjna w Luksemburgu zmierzała do dobrowolnego włączenia go w hitlerowski porządek. Berlin starał się tworzyć iluzję rasowego i cywilizacyjnego porozumienia pomiędzy zwycięzcami i pokonanymi.

Nazistowska agresja ogarnęła wprawdzie całą Europę, ale hitlerowska okupacja w poszczególnych państwach wyglądała bardzo różnie. Podbite narody środkowej i wschodniej części kontynentu zostały poddane bezlitosnej eksploatacji oraz fizycznej eksterminacji. W przypadku Luksemburga polityka okupacyjna zmierzała do dobrowolnego włączenia go w hitlerowski porządek, a podstawowym instrumentem udziału w „Nowej Europie” miał być kolaboracjonizm. W tym celu Berlin starał się tworzyć iluzję rasowego i cywilizacyjnego porozumienia pomiędzy zwycięzcami i pokonanymi. Jakie były przyczyny początkowego sukcesu i końcowego fiaska takiej strategii III Rzeszy?

Historia Luksemburga to naprawdę burzliwe dzieje małego państwa (2586  tys. km kwadratowych), położonego pomiędzy potężnymi i agresywnymi sąsiadami – Francją i Niemcami. Ze względu na permanentne konflikty tych mocarstw, Luksemburg stał się swego rodzaju zakładnikiem wojennym lub mówiąc inaczej, korytarzem przechodnim wszelkich agresji. Na przykład stolica kraju doliczyła się 22 oblężeń i okupacji w historii. Nowożytne czasy liczą się od 1815 r., gdy postanowieniem Kongresu Wiedeńskiego, kończącego napoleońską zawieruchę, Luksemburg doczekał się miana Wielkiego Księstwa połączonego unią personalną z Królestwem Holandii.

Formalnie księstwo należało do Związku Niemieckiego, czyli federacji małych i większych monarchii niemieckojęzycznych. Granice kraju zmieniały się w XIX w. jeszcze dwukrotnie, a na rzecz Belgii od Luksemburga odpadły terytoria zamieszkane przez ludność pochodzenia walońskiego. Współczesne kontury granic ustaliły się ostatecznie w 1867 r. wraz z nabyciem pełnej niepodległości. Rok wcześniej rozpadł się Związek Niemiecki, rozpoczynając okres zjednoczenia Niemiec pod dominacją Królestwa Prus.

Właśnie z tego powodu londyński kongres europejskich mocarstw uznał Wielkie Księstwo Luksemburga za suwerenne państwo o „statusie na wieki neutralnym”. W 1868 r. w życie weszła obowiązująca do dziś konstytucja. Ze względu na zróżnicowanie etniczne małego narodu (456 tys. mieszkańców w 2009 r.), a zatem językowe, w Luksemburgu status oficjalny mają języki francuski i niemiecki, ale językiem państwowym pozostaje rodzimy letzeburgisch, czyli dialekt luksemburski. W 1890 r. zakończyła się era personalnej unii z Holandią, choć władzę przejął książę Adolf ze spokrewnionej dynastii Nassau.

Hitlerowska napaść

Jednak ani neutralny status oraz międzynarodowe gwarancje europejskich mocarstw, ani przynależność do „klubu”  spokrewnionych dynastii nie uchroniły kraju przed okupacjami XX w. W 1914 r. suwerenność małego państwa pogwałciła armia niemieckiego kajzera atakująca Francję. Dlatego po czterech latach I wojny światowej Luksemburg wiązał nadzieje na bezpieczeństwo z powstaniem Ligi Narodów. W sensie ekonomicznym wzmacniał suwerenność w unii handlowej z Belgią i Holandią, podobnie jak księstwo, państwami o neutralnym statusie.

Na wszelki wypadek Luksemburg starał się sam zadbać o siebie. A raczej świadomy swoich niewielkich możliwości militarnych, postawił na symbol wojskowego oporu. Wraz z eskalacją sytuacji międzynarodowej po dojściu do władzy Adolfa Hitlera, księstwo przeprowadziło rozbudowę sił zbrojnych. Powołany jeszcze w 1881 r. Corps des Gendarmes et Volontaires – Korpus Żandarmów i Ochotników, czyli luksemburska armia, został znacząco wzmocniony. Przed wybuchem II wojny liczył odpowiednio 13 oficerów oraz 246 kadrowych i 425 ochotników żołnierzy. Na sprzęt składała się broń ręczna, maszynowa, moździerze i kilka armat.

Ponadto Luksemburg zbudował swoją „Linię Maginota”. Na granicy z III Rzeszą powstał nowoczesny i bardzo przemyślany system zapór betonowych, powiązanych z ryglowymi stanowiskami ogniowymi oraz polami minowymi. Całość blokowała główne drogi, mosty i węzły komunikacyjne, czyli najbardziej przystępne strefy ataku, w większości na granicy z Niemcami, ale także z Francją. System wszedł do historii pod nazwą Linii Schustera.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Krzysztof Galimski

Pistolet Pulemiot Szpagina wz. 1941

Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.

Kordian Kuczma

Rosjanka, która szpiegowała Einsteina

Głośna u zarania obecnej dekady Anna Chapman miała prekursorki o niejednokrotnie porywających życiorysach. Jedna z nich – córka prowincjonalnego prawnika i muza artystycznej elity – została żoną najwybitniejszego rosyjskiego rzeźbiarza swojego pokolenia, a w 1998 r. pojawiła się na ustach całego świata jako ostatnia miłość samego Alberta Einsteina...