Temat z Okładki

Prawdziwy Jezus

Aleksander Piński

Zaskakujące ustalenia historyków o twórcy największej religii świata.

W ciągu setek lat po śmierci Jezusa powstały tylko dwie wzmianki na jego temat w źródłach, których autorem nie był chrześcijanin ani żyd. Historykom udało się jednak w dużej części ustalić, jak wyglądało życie historycznej postaci, którą był Jezus z Nazaretu. Najciekawsze odkrycie jest takie, że Jezus był przekonany, iż koniec świata jest bliski. Tak bliski, iż miał nastąpić za życia jego albo jego towarzyszy.

Poganie zapisali

Pierwsza informacja na temat Jezusa, której autorem jest poganin (przez pogan rozumiemy autorów, którzy nie byli ani chrześcijanami, ani żydami, a wyznawali jedną z popularnych wówczas politeistycznych religii  - większość ówczesnych obywateli Imperium Rzymskiego była właśnie poganami), a która przetrwała do dzisiaj, pojawia się dopiero w 112 r. n.e. a więc ok. 80 lat po jego śmierci. Jak pisze Bart D. Ehrman w książce „Jesus, apocalyptic prophet of the new millennium” (Jezus, apokaliptyczny prorok nowego tysiąclecia – książkę wydało wydawnictwo Uniwersytetu w Oksfordzie) ta wzmianka jest w liście napisanym przez gubernatora rzymskich prowincji Bitynii i Pontu (obecnie północno-zachodnia część Turcji) niejakiego Pliniusza Młodszego (żył w latach ok. 61–113 n.e. – rzeźbę jego postaci można zobaczyć na frontonie w Katedrze w Como we Włoszech).

Do dzisiaj zachowały się listy, jakie Pliniusz Młodszy wymieniał z cesarzem Trajanem. W jednym z nich gubernator wspomina o grupie chrześcijan, która spotykała się nielegalnie (wówczas wszystkie większe zgromadzenia były nielegalne; miało to na celu zapobieżenie powstaniom). Według listu, ta grupa miała składać się z przedstawicieli różnych warstw społeczeństwa. Spotykali się przed wschodem słońca, dzielili  jedzeniem i czcili „Chrystusa jako boga”. Nie pojawia się jednak imię Jezusa,  ani żadna informacja na jego temat.

Coś więcej dowiemy się z książki rzymskiego historyka Publiusza Korneliusza Tacyta (żył w latach ok. 55-–120). Ok. 115 r. n.e. w swojej szesnastotomowej historii Imperium Rzymskiego za okres 14–68 n.e. Tacyt wspomina o tym, jak Cesarz Neron podpalił Rzym, by zrobić miejsce dla swoich projektów architektonicznych, a następnie oskarżył o ten czyn chrześcijan (co ciekawe, Tacyt pisze, że chrześcijanie byli wówczas powszechnie pogardzani za swoją „nienawiść do ludzi”). Przy tej okazji, rzymski historyk zauważa, że Chrystus, od którego to pochodzi nazwa ruchu, został stracony przez prokuratora Poncjusza Piłata za rządów cesarza Tyberiusza. (Tacyt pomylił się, ponieważ Piłat nie był prokuratorem, tylko prefektem i nie tylko zajmował się zbieraniem podatków, ale także dowodził wojskiem).

Do dzisiaj przetrwało mnóstwo pism z pierwszego wieku naszej ery, których autorzy byli poganami, ale bardzo niewiele pism żydowskich autorów z tego okresu. Wśród tych niewielu żydowskich tekstów, które dotrwały do dzisiaj tylko jeden autor napisał o Jezusie. Mowa o żydowskim historyku Józefie Flawiuszu (żył w latach ok. 37–100 n.e.), który opublikował dwudziestotomową historię Żydów znaną pod tytułami „Dawne dzieje Izraela” albo „Starożytności żydowskie”. Jezusowi jest poświęcone bardzo niewiele miejsca w tej książce, znacznie mniej, niż na przykład Janowi Chrzcicielowi. W pierwszej wzmiance Flawiusz pisze o żydowskim kapłanie Ananusie, który nadużył swojej władzy w 62 r. n.e., skazując na śmierć człowieka o imieniu Jakub „brata Jezusa, który jest nazywany Mesjaszem”. W drugiej, historyk zaznacza m.in., że Jezus był „mądrym człowiekiem”, za którym poszło wielu żydów, stając się jego uczniami. Piłat skazał go na śmierć na krzyżu, ale jego uczniowie nadal głosili jego naukę i opowiadali, że ukazał im się trzeciego dnia po ukrzyżowaniu.

------------------

Całość w najnowszym numerze.

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Jakubowski

Piosenkarka Dorota R. zatrzymana. Niebezpieczna kobieta „Pitbulla” przesłuchiwana przez policję

Piosenkarka Dorota R. została zatrzymana w środę rano – dowiedział się dwutygodnik „Bez Cenzury”.

Paweł Zarzeczny

100 historii na 100-lecie

Legia Warszawa obchodzi właśnie 100-lecie istnienia. Byłem jej żołnierzem, serio, takim w mundurze, z karabinem jak trzeba, i piłką przy nodze i rakietą tenisową w ręce, w prawej…