Historia

Burzliwe dzieje złota III Rzeszy

Jakub Wozinski

9 lutego 1945 r. ze zbombardowanego sześć dni wcześniej Berlina do kopalni soli potasowych w Merkers w Turyngii wyruszył pierwszy transport pieniędzy należących do Banku Rzeszy. W ten sposób rozpoczęła się wielka i nieudana próba ocalenia ogromnych zasobów nazistowskiego złota przed nacierającymi wojskami aliantów.

Wydarzenia sprzed 72 lat pokazują wyraźnie, że Niemcy nie byli przygotowani na porażkę w wielkiej wojnie, gdyż plan ewakuacji skarbu III Rzeszy z Berlina został przygotowany w pośpiechu, nie obejmował kompleksowo wszystkich zasobów i stanowił jedną wielką improwizację. Naziści zwyczajnie nie przygotowali się na ewentualność zajęcia stolicy przez obce wojska i dlatego popełnili wiele błędów.

Łupy z całej Europy

Tę improwizację wymusiło wielkie bombardowanie Berlina przeprowadzone  przez amerykańskie lotnictwo 3 lutego 1945 r. Na stolicę III Rzeszy zrzucono wówczas 2265 ton bomb, z których aż 21 spadło bezpośrednio na budynek Reichsbanku. Pięć tysięcy pracowników tej instytucji skryło się w podziemnym bunkrze, dzięki czemu nikt nie zginął, lecz budynek nie nadawał się już do użytku. Amerykańskie bomby nie zniszczyły skarbców, ale kolejny nalot miałby już ogromne szanse powodzenia.

W najważniejszym skarbcu nazistów znajdowało się nie tylko złoto, dewizy i papiery wartościowe należące do państwa niemieckiego, lecz także ogromna ilość środków zrabowana w całej Europie. Jak przekonują autorzy książki „Złoto Trzeciej Rzeszy” Ian Sayer i Douglas Botting, w posiadaniu Niemców znajdowały się środki o wartości przeszło 2,5 mln dolarów zrabowane z Narodowego Banku Czech, 32 mln dolarów z Narodowego Banku Węgier, złoto o wartości 225 mln dolarów należące do Belgii, włoskie złoto o wartości 100 mln dolarów, a także majątek innych rządów i osób prywatnych zrabowany m.in. w Holandii, Albanii czy też ZSRR. Oprócz tego w skarbcu znajdowały się waluty skonfiskowane od więźniów obozów koncentracyjnych o wartości ok. 40 mln dolarów, czy też sztabki złota powstałe w wyniku przetopienia zasobów kruszcowych odebranych ofiarom Holocaustu. Łącznie szacuje się, że w szczytowym momencie Niemcy posiadali zasoby warte 772 636 253 dolarów (ok. 15 mld dolarów wedle obecnej wartości).

Ewakuację polskiego złota z Warszawy we wrześniu 1939 r. przeprowadzono przy pomocy 30 autobusów i samochodów osobowych. W przypadku III Rzeszy potrzebne były zdecydowanie większe zasoby transportowe, dlatego wykorzystano przede wszystkim pociągi, które musiały pokonać odległość 320 kilometrów. W ciągu 10 dni naziści przetransportowali do kopalni w Merkers sporą część swego skarbu, lecz na ich szczęście wiele zasobów złota i dewiz pozostało wciąż w Berlinie, ponieważ już 4 kwietnia 1945 r. miasto zostało zdobyte przez Amerykanów. Ogromny transport złota nie umknął uwadze okolicznej ludności, która zdradziła co kryją miejscowe kopalnie. Po zejściu do nich amerykańskie wojska znalazły 7 tysięcy starannie ponumerowanych worków zawierających złote monety i sztaby, a także spore ilości wielu europejskich walut. Łącznie znaleziono zasoby o wartości 315 mln dol. Reszta znajdowała się wciąż w Berlinie.

W Merkers w amerykańskie ręce wpadło aż 93,27% wszystkich zasobów złota należącego do Niemiec, lecz w stolicy nadal znajdowały się ogromne zapasy dewiz, papierów wartościowych oraz innych kosztowności. Ich los był wciąż niepewny, gdyż Adolf Hitler uczynił z Berlina jeden wielki bunkier, którego nie zamierzał poddać aż do końca. Snuł plany wielkiej kontrofensywy i odepchnięcia aliantów od terytorium Niemiec, lecz skrajnie odmienną ocenę sytuacji miało jego otoczenie, w tym dyrektor Banku Rzeszy Emil Puhl oraz minister gospodarki III Rzeszy Walther Funk. Po zajęciu Merkers, Funkowi udało się przekonać Führera, że konieczna jest dalsza ewakuacja rezerw, tym razem do Bawarii.

Na południe

14 kwietnia ze stacji kolejowych Berlin-Michendorf i Berlin-Lichterfelde-West odjechały w stronę Monachium dwa specjalne pociągi noszące nazwy „Adler” (Orzeł) i „Dohle” (Kawka). Ich odjazdowi towarzyszył intensywny nalot i nie miało się to zmienić w ciągu kolejnych dwóch tygodni, w czasie których składy ślamazarnie poruszały się na południe. Niemcy znajdowały się już wówczas w daleko posuniętym chaosie wojennym i fakt, że Orzeł i Kawka w ogóle dotarły do celu, zasługuje na uznanie; szczególnie iż jeden z pociągów musiał przedzierać się przez Czechy i Austrię. Łącznie przetransportowano nimi marki niemieckie o wartości 209 mln dolarów oraz 146 worków z dewizami.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Jakubowski

Piosenkarka Dorota R. zatrzymana. Niebezpieczna kobieta „Pitbulla” przesłuchiwana przez policję

Piosenkarka Dorota R. została zatrzymana w środę rano – dowiedział się dwutygodnik „Bez Cenzury”.

Leszek Nowak

Narodowy bolszewizm

W kręgach antysemickiej prawicy Rosja po rewolucji stała się “nową Judeą”, ziemią podbitą i okupowaną przez Żydów.