Historia

Czy tylko mistyfikacja? Polska droga do Lenino

Piotr Korczyński

Dla ludzi przez kilka lat poniżanych i zastraszanych do granic wytrzymałości, żyjących przeważnie w potwornej nędzy lub za drutami łagru, przekroczenie bramy obozu w Sielcach okazało się ratunkiem i jedyną szansą powrotu do kraju.

30 sierpnia 1942 r. Związek Sowiecki opuściły ostatnie oddziały armii gen. Władysława Andersa. Plany Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego przewidujące wkroczenie Wojska Polskiego do kraju od Wschodu, zostały pogrzebane przez nieprzychylne stanowisko władz sowieckich oraz brytyjskich. Brytyjczycy chcieli wykorzystać formacje polskie do ochrony swoich posiadłości na Bliskim Wschodzie, co Stalin chętnie poparł. 24 października 1941 r. Churchill poinformował gen. Sikorskiego, że Sowieci domagają się od Brytyjczyków przysłania wojsk brytyjskich na front niemiecko-sowiecki. Według Churchilla rekompensatą tych żądań było wprowadzenie do Iranu wojsk polskich. Armia gen. Andersa zwolniła stacjonujących tam pięć dywizji sowieckich, które włączono do walki na froncie kaukaskim. W rzeczywistości brytyjskiemu premierowi chodziło także o umocnienie wpływów w Iranie, które zagrożone były przez siły osi, a w przyszłości mogły być wyparte przez Armię Czerwoną.

Wielkim zwolennikiem wyprowadzenia wojska z ZSRR był także gen. Anders, który uważał, że jedynym ratunkiem dla jego ludzi jest jak najszybsza ewakuacja z „nieludzkiej ziemi”.

Gra dyktatora

Dla Stalina pozbycie się Wojska Polskiego oznaczało rozpoczęcie pracy nad przyszłym rozszerzeniem wpływów swojego imperium na Polskę i resztę Europy Środkowej. W tym celu postanowił wykorzystać grupę komunistów polskich, która ślepo wykonywała instrukcje sowieckie, nierzadko godzące bezpośrednio w Polskę. Komuniści polscy uznali, że po klęsce we wrześniu 1939 r. odbudowa państwa polskiego nie jest możliwa. Potwierdza to w pełni stanowisko Wandy Wasilewskiej, która 26 października 1939 r., na inauguracji Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Ukrainy we Lwowie, opowiedziała się za całkowitą sowietyzacją Kresów Wschodnich. Docenił to Stalin, dzięki któremu błyskawicznie awansowała w hierarchii sowieckiej władzy – w marcu 1940 r. została deputowaną do Rady Najwyższej ZSRR, a w 1941 r., jako pierwsza z grona polskich komunistów weszła do WKP(b). Tacy ludzie jak Wanda Wasilewska, Alfred Lampe, Jakub Berman, Wiktor Grosz, Jerzy Borejsza, Jakub Prawin sądzili, że do zdobycia władzy w kraju wystarczy potęga Armii Czerwonej. Niektórzy proponowali również, aby w jej szeregach działały polskie bataliony.

Stalin początkowo skłaniał się do tej sugestii, ale szybko zrozumiał, że tylko odrębne oddziały polskie, wzorowane na tradycjach przedwojennych, pozwolą mu uprawomocnić nową władzę w Polsce oraz zachować pozory na forum międzynarodowym. Stalin musiał pamiętać również fiasko planu stworzenia w 1920 r. tzw. Polskiej Armii Czerwonej. Po założeniu na początku sierpnia 1920 r. Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego w Białymstoku, Dzierżyński wydał rozkaz utworzenia 2. Białostockiego Strzeleckiego Pułku Piechoty Polskiej Armii Czerwonej. 15 sierpnia dowódca Frontu Zachodniego, Michał Tuchaczewski i członek Rady Wojskowo-Rewolucyjnej Frontu, Józef Unszlicht  podpisali decyzję o formowaniu Polskiej Armii Czerwonej. W jej skład, oprócz pułku białostockiego, miały wejść: kolejny pułk piechoty, pułk kawalerii i dywizjon artylerii. Dowódcą armii mianowano Romana Łagwę – jego sztab stacjonował w Mińsku. Gdy 22 sierpnia w rejon Białegostoku dotarła 2. Armia Polska, Tymczasowy Komitet Rewolucyjny uciekł w popłochu  w kierunku Mińska. W ślad za jego samochodami, na dziesięciu wozach i jednej bryczce, wyjechał z miasta Czerwony Pułk Strzelców, liczący 176 żołnierzy. Do Mińska dotarło ich trzydziestu pięciu. W sumie w Polskiej Armii Czerwonej znalazło się ok. tysiąca ochotników polskich, Polaków skierowanych z Armii Czerwonej oraz Rosjan znających język polski. Ostatecznie armia została rozwiązana 30 października 1920 r.

Dogodnym narzędziem dla planu stworzenia polskiej jednostki wojskowej, oprócz wymienionych wyżej komunistów, okazał się były legionista i oficer Armii II Rzeczypospolitej – ppłk Zygmunt Berling, który po agresji sowieckiej na Polskę rozpoczął współpracę z NKWD. Jako szef Bazy Odbiorczo-Ewakuacyjnej w Krasnowodzku, po ewakuacji żołnierzy polskich do Iranu, zdezerterował wraz z kilkoma osobami z szeregów armii gen. Andersa. Wszyscy złożyli prośby do władz sowieckich o przyjęcie do Armii Czerwonej.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Braun

Czyja historia?

Dosyć finansowania antypolskiej agitacji z polskich budżetów - czas zaprzestać retransmisji cudzych narracji degradujących Polaka do roli wiecznego winowajcy, petenta i aspiranta.

Kordian Kuczma

Rosjanka, która szpiegowała Einsteina

Głośna u zarania obecnej dekady Anna Chapman miała prekursorki o niejednokrotnie porywających życiorysach. Jedna z nich – córka prowincjonalnego prawnika i muza artystycznej elity – została żoną najwybitniejszego rosyjskiego rzeźbiarza swojego pokolenia, a w 1998 r. pojawiła się na ustach całego świata jako ostatnia miłość samego Alberta Einsteina...