Historia

Ile Niemcy zarobiły na II wojnie światowej?

Leszek Pietrzak

III Rzesza w czasie II wojny światowej zdobyła i zabezpieczyła majątek, który stał się podstawą potęgi gospodarczej powojennych Niemiec. Tym bardziej powinniśmy domagać się od nich odszkodowań za II wojnę światową.

W chwili zajmowania kolejnych krajów, Niemcy rabowali również ich rezerwy walutowe, równie cenne z perspektywy prowadzonej przez nich wojny. W Czechosłowacji było to prawie 25 mln dolarów, w Holandii prawie 163 mln dolarów, we Francji 225 mln dolarów. Nawet zajęcie Włoch po upadku dyktatury Mussoliniego pozwoliło Niemcom zgarnąć prawie 100 mln dolarów z rezerw włoskiego banku centralnego.

Grabież finansowa krajów okupowanych przez hitlerowskie Niemcy miała wiele innych form, równie destrukcyjnych dla ich gospodarek, jak kradzież rezerw złota i walut. Wystarczy wspomnieć jedynie o kilku z nich. Pierwsza to zmuszanie banków okupowanych krajów do kredytowania III Rzeszy. Tak było m.in. w przypadku wspomnianej Grecji, której Bank Centralny w latach 1942–1944 udzielał Niemcom kredytów, które nigdy nie zostały spłacone. Pieniądze te poszły na opłacenie kosztów funkcjonowania okupacyjnej administracji i aparatu represji w tym kraju. Z tych środków wypłacano również żołd dla niemieckich żołnierzy, w tym także dla żołnierzy niemieckiego Afrika Korps, operującego w Afryce Północnej.

Druga płaszczyzna polityki Niemiec w okupowanych przez nich krajach Europy, to sprawa rabunku wszelkich dochodów tych krajów. W nomenklaturze III Rzeszy nazywano to po prostu „daniną na rzecz obrony” (niem. Wehrbeitrag), którą kraje okupowane przez III Rzeszę musiały płacić w zamian za rzekomą ochronę militarną. Niemcy wychodzili bowiem z założenia, że nie jest to wcale okupacja, a jedynie poprawa ich bezpieczeństwa, za co oczywiście należało słono zapłacić. Tak było w przypadku Polski, a dokładnie Generalnego Gubernatorstwa, które każdego roku musiało płacić potężną daninę na rzecz III Rzeszy, której wielkość ustalał jej minister finansów Lutz von Krosigk. W 1941 r. było to 500 mln złotych, w 1942 r. już 1,3 mld złotych a w 1943 r. – w szczytowym dla Niemców okresie wojny, prawie 3 mld złotych. To były kwoty, które zasilały budżet wojenny III Rzeszy. Dodatkowo naczelne dowództwo Wehrmachtu wystawiało Generalnemu Gubernatorstwu rachunki związane z kosztami stacjonowania na jego terenie niemieckich żołnierzy. Były one znacznie większe od faktycznych. I tak przykładowo w 1942 r. koszty stacjonowania terenie okupowanej Polski 400 tys. niemieckich żołnierzy wyceniono na prawie 100 mln złotych, mimo że w rzeczywistości wynosił on zaledwie 80 tysięcy.

Żeby pokryć te „wydatki”, gubernator Hans Frank systematycznie podnosił podatki od wszelkich nieruchomości na terenie GG, przy czym dotyczyło to tylko Polaków. Mieszkający pod jego władzą Niemcy do granicy 8 400 zł nie płacili żadnych podatków, a powyżej tej kwoty daniny były symboliczne.

W każdym razie, w okupowanych krajach Niemcy zastosowali system finansowy, który nie tylko miał zapewnić finansowanie kosztów tej okupacji, ale i kosztów prowadzonej przez III Rzeszę wojny.

Niezależnie od tego Niemcy grabiły finansowo okupowane kraje na dziesiątki innych sposobów. Warto wspomnieć o milionie polskich robotników przymusowych, którzy niezależnie od swoich niewolniczych zarobków okradani byli ze swoich składek na fundusz rentowy i ubezpieczenia. Przodowały w tym oczywiście wielkie niemieckie koncerny w rodzaju IG Farben.

Niemcy pomnażali swoje bogactwo, rabując w okupowanych krajach wszystko to, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Były to m.in. fabryki i ich urządzenia, surowce, towary, płody rolne, bydło, a także wszelkie dobra, należące do obywateli krajów.

Szczególną wartość miały dla Niemców dobra kultury, zarówno te będące własnością narodów, jak i zwykłych obywateli. Traktowano je jako szczególnie atrakcyjną polisę na przyszłość. Miało to miejsce przede wszystkim w okupowanej Polsce. Już przed wybuchem II wojny światowej hitlerowskie Niemcy opracowały precyzyjny plan grabieży naszych zbiorów sztuki, zarówno tych z kolekcji państwowych, jak i prywatnych. Plan ten, sam w sobie był naruszeniem ustaleń IV konwencji Haskiej z 1907 r. zakazującej praktyk kradzieży dzieł sztuki w czasie wojny.

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Urbański

Kto i dlaczego był oburzony

Prezydent Kwaśniewski postanowił uroczyście obejść dziesiątą rocznicą obrad Okrągłego Stołu i wydał w Pałacu wielką uroczystość. To było całkowicie zrozumiałe.

Grzegorz Braun

Rachunki za Wołyń

Minęły już blisko trzy ćwierci wieku, a my nadal nie wiemy, co nas właściwie spotkało. Jakie były polityczne, militarne, ekonomiczne i policyjno-prowokacyjne uwarunkowania tamtej czystki etnicznej?