Historia

Alawici. Tajemnica klanu Asadów

Andrzej Nowicki

Jak to się stało, że klan Asadów, który wywodzi się z tajemniczej sekty i cieszy się jej wsparciem, rządzi od przeszło pół wieku sunnicką większością w Syrii?

Nie można się zatem dziwić mocno nieprzychylnej postawie sunnickiej większości, która uważa, że z teologicznego punktu widzenia alawici nie są wcale muzułmanami, tylko niebezpieczną sektą heretyków. Należy ich w najlepszym przypadku nawrócić, a w najgorszym wytępić. Nie wyjaśnia to jednak sprawy etnicznego pochodzenia społeczności szacowanej w Syrii na ok. 2,5 mln osób oraz w Turcji, gdzie może ich być nawet ok. 5–6 mln.

Alawici to nie tylko odrębna grupa wyznaniowa, ale także etniczna. Istnieją dwie teorie na temat ich pochodzenia. Pierwsza z nich mówi, że są to potomkowie Ormian cylicyjskich, którzy na obecnym pograniczu syryjsko-tureckim mieli niegdyś własne państwo. Informacje o ormiańskim księstwie, a następnie królestwie w Lewancie, nazywanym także Małą Armenią datują się na lata 1088–1375. Po podboju przez Turków – Seldżuków ich ziemie weszły w skład Imperium Otomańskiego, a bezpośrednie rządy z Kairu sprawowali  mamelucy. Ludność Królestwa Cylicji uległa przymusowej islamizacji, jednak ta wobec oporu była powierzchowna, wydając owoc alawizmu. Być może zadecydowała o tym kolejna tajemnica wiary, która nie tylko dopuszcza, ale wręcz zachęca do pozornego przyjmowania innej religii po to, aby w duchu kultywować alawizm. Druga z hipotez jest pokrewna, mówi bowiem, że są to potomkowie Ormian, ale także europejskich krzyżowców, obecnych przecież w Lewancie na przestrzeni dwóch wieków. Ich wspólni potomkowie zmieszali się z miejscowymi plemionami beduińskimi, a także z tymi narodami, które migrowały z Półwyspu Arabskiego, Azji Mniejszej oraz Persji. Decydujące dla powstania etnicznej odrębności były warunki geograficzne, czyli izolacja pasmami górskimi czyniąca obszary ich zamieszkiwania peryferiami kolejnych imperiów. Tak z pewnością stało się w dzisiejszej Syrii, gdzie alawici żyją w prowincji Latakia, na okupowanych przez Izrael Wzgórzach Golan oraz w Libanie otoczonym Górami Atlas. Nie zmienia to faktu dyskryminacji w państwie tureckich sułtanów, która na szczęście przejawiała się głównie wysokim opodatkowaniem.

Świat zachodni po raz pierwszy usłyszał o alawitach na początku XIX w. Gdy Bonaparte podbijał Lewant ,ochoczo przyłączyli się do walki z egipskimi mamelukami, za co po kapitulacji francuskiego korpusu ekspedycyjnego zostali zdziesiątkowani. Na dobre weszli do europejskiej polityki wraz z upadkiem imperium tureckiego i przejęciem przez Francję Lewantu jako terytorium mandatowego Ligi Narodów. W latach 20. ubiegłego wieku Paryż stworzył w Syrii Federację Autonomii, której częścią stało się Autonomiczne Terytorium Alawitów. Francuzi starali się wyhamować dążenia niepodległościowe Syrii, nadali więc mniejszościom prawa quasi – państwowe. W 1936 r. pod wpływem zbrojnego powstania w Syrii, Paryż oddzielił od niej Liban, ale włączył alawicką autonomię. Nic dziwnego, że plan wywołał w Latakii ogromny sprzeciw, włącznie z bezowocnymi petycjami do władz francuskich.

W obawie przed zdominowaniem przez sunnicką większość, alawicka mniejszość stała się jeszcze wierniejszym aliantem Paryża, nawet po klęsce republiki w 1940 r. Rok później Lewant opanowały wojska brytyjskie i Wolnej Francji, ale podczas walk alawici wspierali armię rządu Vichy. Syria uzyskała wówczas formalną niepodległość, choć oddziały francuskie wycofały się z Damaszku dopiero w 1945 r. Wtedy na scenie politycznej kraju pojawił się klan Asadów.

Droga do władzy

A droga nie była łatwa z kilku powodów. Alawici wyszli z syryjskiej walki o niepodległość naznaczeni piętnem kolaborantów. Ponadto była to społeczność upośledzona pod każdym względem. Zacofana edukacyjnie i uboga nie odgrywała żadnej roli ekonomicznej ani politycznej. Alawitów dziesiątkowały choroby, na przykład takie jak jaglica, na którą cierpiało aż 60 proc. populacji.

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Braun

Czyja historia?

Dosyć finansowania antypolskiej agitacji z polskich budżetów - czas zaprzestać retransmisji cudzych narracji degradujących Polaka do roli wiecznego winowajcy, petenta i aspiranta.

Leszek Nowak

Prezydencka dynastia Ameryki

W naszych czasach w polityce amerykańskiej odnajdujemy potężne rodziny, których członkowie zajmują najwyższe pozycje w strukturach władzy. Obecnie najbardziej znani są Clintonowie i Bushowie. Gdybyśmy jednak mieli wskazać na pierwszą wielką dynastię Ameryki, to wybór z pewnością padłby na rodzinę Adamsów.