Historia

Alawici. Tajemnica klanu Asadów

Andrzej Nowicki

Jak to się stało, że klan Asadów, który wywodzi się z tajemniczej sekty i cieszy się jej wsparciem, rządzi od przeszło pół wieku sunnicką większością w Syrii?

W 1976 r. Syria dokonała inwazji na Liban, która otworzyła złotą erę przemytu, kierowanego przez prezydencką rodzinę i alawickie otoczenie. W kraju zawrzało. Z braku opozycji, która została już spacyfikowana, sztandar buntu podnieśli sunniccy islamiści – Bracia Muzułmańscy. Od połowy lat 70. przez Syrię przetoczyła się fala wewnętrznego terroru, której ofiarami padali alawiccy notable i wysocy oficerowie. Apogeum konfrontacji nastąpiło w 1982 r. gdy w Homs sunnicka kadra wyrżnęła alawickich kadetów szkoły oficerskiej, a cywile wznieśli powstanie. Bunt został krwawo stłumiony przez gwardię prezydencką i brygady samoobrony. Homs zostało zrównane z ziemią, zginęło od 20 tys. do 40 tys. sunnitów.

Czas jednak nie stał w miejscu. Wraz z pogorszeniem stanu zdrowia dyktatora na porządku dnia stanęła kwestia następstwa. W szranki wstąpił Rafit Asad, ale został szybko spacyfikowany przez brata. Nawet wśród skorumpowanych alawitów miał opinię bandyty i złodzieja. Hafiz pragnął jednak dziedzictwa tronu, na którym miał go zastąpić syn Basil. Ten niestety w 1994 r. zginął w bardzo tajemniczym wypadku samochodowym, co nasunęło prezydentowi myśl, że także spora część alawickich beneficjentów jest przeciwna kontynuacji rodzinnej epopei Asadów. Mimo to Hafiz sprowadził z Londynu kolejnego syna, Bashara. Lekarza, który nie planował politycznej kariery. Do 2000 r. czyli śmierci ojca, następca przeszedł kurs sprawowania władzy, ukoronowany przejęciem dowództwa armii, służb. Odniósł także sukces w polityce zagranicznej, jakim było osadzenie lojalnego prezydenta sąsiedniego Libanu. Na wszelki wypadek stary lis Hafiz przed śmiercią dokonał odmłodzenia we własnych szeregach. Wierną gwardię polityków i wojskowych odsunął w cień, zastępując następcami gwarantującymi lojalność wobec Bashara. Tym samym jednak założył pod swój reżim władzy minę z opóźnionym zapłonem. Krwawa pacyfikacja sunnickiej większości, brak reform i korupcja wybuchły z pełną siłą podczas arabskiej wiosny.

Jednak syryjski scenariusz odbiega od schematu wydarzeń w Tunezji, Egipcie czy nawet Libii. Dlaczego? Po ponad pół wieku rządów klanu Asadów, nienawiść do wszystkich alawitów jest tak wielka, że sunnici jako rozwiązanie dopuszczają tylko rzeź. Problem w tym, że 2,5 mln alawitów wie o tym doskonale, a nie mając nic do stracenia, będą się walczyli do końca.

1 2 3 4
Następna

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Braun

FDR do denazyfikacji

Paweł Zarzeczny

Niemiec z orzełkiem

Rok 1938, przedwojenny. W naszym ataku geniusz, Ernest Wilimowski, prawdopodobnie najlepszy piłkarz, który kiedykolwiek zakładał koszulkę z białym orłem.