Historia

Jak Portugalia wzbogaciła się na II wojnie światowej?

Jakub Wozinski

Portugalia była jednym z zaledwie trzech krajów, które wysłały do Niemiec kondolencje po śmierci Hitlera 30 kwietnia 1945 r. Wywołało to liczne protesty zarówno w kraju, jak i za granicą, choć już 8 maja portugalski premier Antonio Salazar pogratulował zwycięstwa w wojnie także aliantom. Jako lider małego państwa narażonego na atak obu walczących ze sobą stron przez całą wojnę musiał prowadzić skomplikowaną politykę równoważenia obcych wpływów. Ostatecznie Portugalia nieźle na tym zarobiła.

Dominująca obecnie narracja historyczna każe patrzeć na rządy Salazara w nieprzychylny sposób. Polityk ten doszedł do władzy w 1932 r. w sposób niedemokratyczny, gdy rządzące od 6 lat krajem wojsko postanowiło powierzyć mu funkcję premiera. Salazar już w 1928 r. został mianowany ministrem finansów, a jego wielka wiedza w zakresie ekonomii (był jednym z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie w całym kraju, ukończył prestiżowy Uniwersytet w Coimbrze) sprawiła, że zyskał spory autorytet w całym obozie władzy. W rezultacie sprawował jednoosobową władzę nad Portugalią aż do 1970 r.

Dyktator

Na złą prasę Salazara zapracowała nie tylko sprawowana przez niemal cztery dekady dyktatura, lecz także powołanie do życia tajnej policji PVDE (Policia de Vigilancia e de Defesa do Stado, czyli Policja Nadzoru i Obrony Państwa), która posiadała rozbudowaną sieć agentów i tajnych współpracowników. Ponieważ donoszenie wiązało się z namacalnymi korzyściami finansowymi, chętni do współpracy zapisywani byli na listy oczekujących, gdyż tajna policja okresowo nie była w stanie opłacić tak dużej liczby informatorów. Na temat PVDE powstało wiele mitów, jak choćby ten głoszący, iż tajna portugalska policja stanowiła odpowiednik niemieckiego Gestapo. Niemniej jednak państwo Salazara sprawowało bardzo ścisłą kontrolę nad życiem politycznym, m.in. delegalizując wszystkie partie polityczne z wyjątkiem posłusznej mu Unii Narodowej.

Wszystkim wychowanym w duchu demokratycznym poczynania Salazara mogą się wydawać jednoznacznie złe i szkodliwe, lecz warto pamiętać, że po upadku monarchii w 1910 r. w Portugalii do władzy doszły skrajne ugrupowania lewicowe, które pod pozorem rozdziału państwa i Kościoła przystąpiły do ostrej walki z religią. Wybrane demokratycznie ugrupowania lewicowe prowadziły brutalną kampanię, która zakończyła się nacjonalizacją całego kościelnego mienia i zerwaniem stosunków dyplomatycznych z Watykanem. Gdy więc wojsko przejmowało w 1926 r. władzę, kładło tak naprawdę kres postępującej rewolucji, która groziła Portugalii wprowadzeniem komunizmu.

Krytycy Salazara usiłują niezmiennie ukazać go jako polityka zbliżonego do Benita Mussoliniego, a nawet Adolfa Hitlera, lecz jest to wielkie nadużycie, gdyż portugalski przywódca wyraźnie odcinał się od faszyzmu i nazizmu jako rasistowskich i totalitarnych reżimów, które na dodatek sprzeniewierzały się podstawowym wartościom cywilizacji chrześcijańskiej (nazywał je wprost pogańskimi). Nie oznacza to jednak, że Salazar nie podejmował żadnych kontaktów z Niemcami czy Włochami, gdyż jako polityk dbający przede wszystkim o własny kraj zmuszony był prowadzić bardzo skomplikowaną grę, w której stawką była niepodległość jego własnego kraju.

Skomplikowana neutralność

Salazar od samego początku II wojny światowej postanowił, że Portugalia pozostanie krajem neutralnym. Neutralność ta nie mogła oczywiście polegać na braku współpracy z którąkolwiek stroną konfliktu, ponieważ praktycznie ze wszystkich stron kraj ze stolicą w Lizbonie był otoczony przez terytoria walczących ze sobą stron. U szczytu niemieckiego panowania nad Europą Berlin przy pomocy francuskiego rządu Vichy kontrolował nawet Afrykę Północną, a na Atlantyku trwała zaciekła walka z aliantami o dominację. Portugalska gospodarka była tradycyjnie oparta na handlu z koloniami, dlatego Salazar starał się mieć dobre relacje z obydwiema zwalczającymi się stronami, aby nie zostać odciętym od reszty świata.

Poprzednia
1 2 3 4 5 6

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Jan Piński

Polska Bez Cenzury

Cenzura jest tak stara jak świat. W końcu na początku było słowo. Mylą się ci, którzy uważają, że w Polsce cenzura skończyła się wraz likwidacją słynnego urzędu przy ul. Mysiej w Warszawie, w kwietniu 1990 r.

Kordian Kuczma

Rosjanka, która szpiegowała Einsteina

Głośna u zarania obecnej dekady Anna Chapman miała prekursorki o niejednokrotnie porywających życiorysach. Jedna z nich – córka prowincjonalnego prawnika i muza artystycznej elity – została żoną najwybitniejszego rosyjskiego rzeźbiarza swojego pokolenia, a w 1998 r. pojawiła się na ustach całego świata jako ostatnia miłość samego Alberta Einsteina...