Historia

Jak Portugalia wzbogaciła się na II wojnie światowej?

Jakub Wozinski

Jednym z najsłynniejszych podwójnych agentów był Serb Duško Popov, pracujący zarówno dla MI6, jak i Abwehry. Pochodzący z Dubrownika absolwent prawa na Uniwersytecie we Fryburgu zaczął pracować dla niemieckich służb jeszcze przed wojną. Później w Jugosławii zaoferował także swoje usługi brytyjskiemu wywiadowi. W Lizbonie zajmował się organizowaniem transportów do Jugosławii, przekazując raporty obu stronom. Niemcy uważali go za bardzo cenne źródło informacji, lecz Popov w kluczowym momencie celowo wskazał fałszywą lokalizację alianckiej inwazji jako Calais. Brytyjskiemu wywiadowi znany był jako „Trycykl” ze względu na jego zamiłowanie do seksualnych trójkątów. Znany był jako playboy i prawdopodobnie to on stał się jedną z inspiracji dla Iana Fleminga przy tworzeniu fikcyjnej postaci agenta Jamesa Bonda.

Portugalskie władze przymykały oko na działalność obu wywiadów, pragnąc zachować odpowiedni balans pomiędzy obydwiema walczącymi stronami. Gdy jednak PVDE dowiedziało się o istnieniu skomplikowanej siatki agentów, którzy na wypadek niemieckiej agresji mieli za zadanie dokonanie wielkiej akcji sabotażowej, Salazar nie krył swojej wściekłości na Brytyjczyków. W odpowiedzi Brytyjczycy przedstawili w maju 1943 r. pełną listę współpracowników niemieckich służb. PVDE podjęło znów wielką akcję, w wyniku której portugalski dyktator wydalił nawet z kraju niektórych niemieckich dyplomatów.

Wyrzut sumienia?

Portugalia zachowała w czasie wojny względną neutralność dlatego, że umiejętnie równoważyła wpływy obu walczących stron. Położona na uboczu, potrafiła umiejętnie wykorzystać bufor stworzony przez sąsiedztwo z Hiszpanią. Salazar ocalił swój kraj od udziału w brutalnym konflikcie, choć niewątpliwie wiedział, jakie jest pochodzenie złota, które napływało do jego kraju prosto z Niemiec.

W latach 1937–39 Portugalia miała całkiem spory deficyt w handlu zagranicznym (ok. 40 mln dolarów), lecz w 1942 r. mogła już się cieszyć z nadwyżki rzędu 68 mln dol. Jednocześnie portugalskie banki w czasie wojny potroiły wartość swoich aktywów, a dochody budżetowe państwa wzrosły w 1943 r. aż o 44 proc. w porównaniu do okresu sprzed wybuchu wielkiego konfliktu.

Świetny interes, jaki Portugalczycy ubili na wojnie, wzbudził zazdrość aliantów, którzy niemal natychmiast po zakończeniu działań na froncie zmusili Lizbonę do przeprowadzenia długich rozmów na temat posiadanego przez nich złota. Wywiad brytyjski szacował, że Portugalia zyskała co najmniej 400 ton złota, które wcześniej zostało złupione przez III Rzeszę. Długie pertraktacje zakończyły się dopiero podpisaniem umowy 24 czerwca 1953 r., na mocy której państwo rządzone przez Salazara musiało zwrócić zaledwie 4 tony cennego kruszcu. Oznaczało to wielki sukces Portugalii. Według alianckich szacunków zdobyte w czasie wojny złoto wystarczyłoby do tego, aby dokonać wielkiej modernizacji kraju i znacząco podnieść stopę życiową społeczeństwa. Portugalski dyktator postanowił zdeponować sporą część zgromadzonego złota w Banku Portugalii i kontynuował swoją autorską politykę gospodarczą, zapoczątkowaną jeszcze przed wojną. Być może przed skorzystaniem z pieniędzy zrabowanych przez hitlerowców powstrzymało go sumienie.

1 2 3 4 5 6
Następna

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Grzegorz Braun

1050 lat promesy cywilizacyjnej

Wraz ze Chrztem otrzymywali nasi przodkowie promesę na korzystanie ze wszystkich najwspanialszych skarbów cywilizacji opartej na dwóch filarach – nieznanych w innych kręgach cywilizacyjnych – rozdziale władzy świeckiej i duchownej i etyce bezwzględnej.

Grzegorz Braun

Uchodźcy-Nachodźcy

Uchodźcy mają tu do odegrania zaledwie rolę lodołamacza, torującego drogę zgoła innym przybyszom – rolę buldożera wyrównującego plac pod całkiem inną konstrukcję.