Historia

O jeden lincz za daleko

Aleksander Piński

Jak jeden prawnik zniszczył Ku Klux Klan.

Ostatni w USA lincz na czarnoskórym Amerykaninie miał miejsce 36 lat temu, w Mobile w stanie Alabama. Jego skutkiem był proces cywilny przeciwko Ku Klux Klanowi, którego członkowie zamordowali 19-letniego Michaela Donalda.

Wytoczył go zamożny i wpływowy prawnik Morris Dees. W 1984 r. ława przysięgłych nakazała rasistowskiej organizacji wypłacić 7 mln USD odszkodowania matce chłopca. Wypłata doprowadziła Ku Klux Klan do bankructwa i sprawiła, że organizacja straciła wpływy. Obecnie ma w USA tylko marginalne znacznie.

Zwłoki na drzewie

Wczesnym rankiem w sobotę 21 marca 1981 r. starszy mężczyzna wyszedł z domu na ulicę Herdon Avanue w miasteczku Mobile w stanie Alabama, by kupić gazetę. Zobaczył na drzewie znajdującym się na pustej działce przy 112 Hardon Avenue powieszonego czarnoskórego mężczyznę. Wrócił do domu i zadzwonił na policję. Jak się później okazało, był to pierwszy od ponad ćwierć wieku lincz dokonany przez białych mężczyzn na czarnym (poprzedniego dokonano w 1955 r. – od 1877 r. do 1950 r. w dwunastu południowych stanach USA linczowano średnio jednego czarnoskórego tygodniowo; w sumie w tym okresie zamordowano w ten sposób 3959 czarnoskórych osób).

Zanim jednak do niego doszło, trzy dni wcześniej,18 marca, miało miejsce zebranie lokalnego oddziału rasistowskiej organizacji, powszechnie nazywanej Ku Klux Klanem, albo po prostu Klanem (jej oficjalna nazwa – działała legalnie – brzmiała The Unitet Klans Of America, czyli Zjednoczone Klany Ameryki). To była już trzecia odsłona działalności tej organizacji. Pierwsza miała miejsce po przegranej przez Południe wojnie secesyjnej w latach 1865–1870, druga od 1915 do 1940 r. a trzecia od 1946 r. W okresie międzywojennym, gdy Ku Klux Klan był u szczytu swojej potęgi, należało do niego  3 do 6 mln Amerykanów. W latach 80. Ku Klux Klan był jedynie cieniem dawnej organizacji, a liczba jego członków liczyła się zaledwie w tysiącach. Ciągle jednak w południowych, byłych niewolniczych stanach USA miała sporo sympatyków.

Jak pisze Laurence Leamer w książce „The Lynching. The Epic Courtroom Battle That Brought Down the Klan” (Lincz. Epicka walka w sądzie, która doprowadziła do upadku Ku Klux Klanu) 18 marca 1981 r. członkowie Ku Klux Klanu wzięli udział w spotkaniu. Byli wzburzeni tym, że czarnoskóry Josephus Anderson, którego oskarżono o zabicie w czasie napadu na bank białego policjanta, Gene’a Ballarda, będzie sądzony przez ławę przysięgłych składającą się z jedenastu czarnych członków i jednego białego. Było dla nich oczywiste, że czarni nie skażą „swojego”. „Jeżeli czarnemu uchodzi na sucho zamordowanie białego, nam powinno ujść na sucho zabicie czarnego” - oświadczył 64-letni Benny Hays tzw. Wielki Tytan, czyli najwyższy rangą przedstawiciel Klanu na południu stanu Alabama.

21 marca wieczorem, o 22.00,  telewizja podała, że przysięgli nie mogli ustalić jednogłośnego wyroku i sędzia unieważnił proces. Członkowie Ku Klux Klanu byli przygotowani na tę wiadomość. Wcześniej tego wieczoru dwóch z nich, syn Benny’ego Haysa 26-letni Henry Hays i 17-letni James „Tiger” Knowles (nazywany był Tiger, czyli tygrys, ponieważ gdy się urodził, ważył ponad 6 kg), wsadzili to bagażnika auta Haysa pożyczoną od matki innego członka Klanu, Franka Coxa, linę holowniczą, na której Knowles zawiązał trzynaście węzłów i pętlę na końcu. „Cholerny czarnuch się wykręcił” - oświadczył Hays, słysząc wiadomość w telewizji.

Zabić czarnego

Wraz z Knowlesem wyszli z domu, wsiedli do 10-letniego Buicka Wildcata należącego do Hayesa i ruszyli na poszukiwania czarnoskórego, którego mogliby zlinczować. Benny Hayes, ojciec Henry Haysa, zdawał sobie sprawę z tego, co zamierzają robić, bo wcześniej powiedział im, by nie robili niczego do piątku, kiedy to miał zamiar zamknąć kilka transakcji sprzedaży nieruchomości na ulicy (pracował jako pośrednik) i nie chciał, by kupujący się przestraszyli i wycofali.

Poprzednia
1 2 3 4 5 6

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Paweł Zarzeczny

Niemiec z orzełkiem

Rok 1938, przedwojenny. W naszym ataku geniusz, Ernest Wilimowski, prawdopodobnie najlepszy piłkarz, który kiedykolwiek zakładał koszulkę z białym orłem.

Grzegorz Braun

1050 lat promesy cywilizacyjnej

Wraz ze Chrztem otrzymywali nasi przodkowie promesę na korzystanie ze wszystkich najwspanialszych skarbów cywilizacji opartej na dwóch filarach – nieznanych w innych kręgach cywilizacyjnych – rozdziale władzy świeckiej i duchownej i etyce bezwzględnej.