Historia

O jeden lincz za daleko

Aleksander Piński

Jak jeden prawnik zniszczył Ku Klux Klan.

Walka o sprawiedliwość

Jednak kilka osób w miasteczku Mobile nie chciało się pogodzić z tym, by bestialskie morderstwo uszło na sucho. Jedną z nich był 36-letni prawnik i asystent prokuratora, czarnoskóry Thomas H. Figures (był jedynym czarnoskórym asystentem prokuratora w stanie Alabama). W tej sprawie współpracował ze swoim młodszym bratem, senatorem Michaelem Figuresem. Uważali oni, że jedyną szansą na ukaranie sprawców będzie przejęcie śledztwa przez policję federalną i silnie lobbowali osoby, które miały kompetencje, by podjąć taką decyzję. Jednak samo morderstwo czarnoskórego nie było wystarczającym powodem, by władze federalne miały prawo wkroczyć. Do tego trzeba było wykazać, że sprawcy mieli zamiar złamać konstytucyjne prawa Donalda. Ostatecznie pod koniec 1982 r. FBI zdecydowało się przejąć śledztwo i ponownie otworzyć sprawę. W styczniu 1983 r. do sprawy przydzielono agenta specjalnego, Jamesa Bodmana.

Bodman miał zaledwie kilka lat do emerytury, ale zdecydowano się na niego, ponieważ w latach 60. w stanie Missisipi prowadził śledztwa przeciwko Ku Klux Klanowi. Mimo tego nie palił się do tej pracy. Kiedy spotkał po raz pierwszy Figuresa, wypalił: „Dlaczego do cholery chcesz otwierać tę puszkę z robakami?”. Ostatecznie Bodman wziął się pracy, którą rozpoczął od ponownego przesłuchania wszystkich świadków. Kiedy wydawało mu się, że jego praca pójdzie na marne, 10 lutego 1983 r. w czasie przesłuchiwania jednego z członków Klanu, Teddy Kyzara, ten nagle powiedział: ”Nie widziałem tego, co inni robili. Jedyne co zobaczyłem, to jak kiedy oni przyszli, to Knowles miał koszulkę całą we krwi”.

Ta informacja nie pojawiła się we wcześniejszych zeznaniach świadków. Bodman zrozumiał, że znalazł punkt zaczepienia, który może mu pomóc rozwiązać sprawę. Nie miał żadnych dowodów na udział Knowlesa w morderstwie, ale postanowił zacząć go nękać za inną sprawę. Chodziło o podpalenie przez Knowlesa pickupa, którego ten wziął na kredyt, a nie miał ochoty go spłacać. Po spaleniu zgłosił jego kradzież na policji, by wyłudzić odszkodowanie. Knowlesa aresztowano, a następnie poinformowano go, że będzie musiał czekać na proces w więzieniu.

10 czerwca 1983 r. Knowles zadzwonił do Bodmana i oświadczył, że chce się spotkać. Spotkanie miało się odbyć w nocy, na przyhotelowym parkingu. O 23. 30 morderca pojawił się wraz z adwokatem w umówionym miejscu. Wówczas Bodman wypalił: „Tiger, nie okłamuj mnie. Wiem, że nie chcieliście go zabić. Rzucił się na was, sprawa wymknęła się spod kontroli”. Bodman zaprezentował Knowlesowi wersję wydarzeń, która pozwalała mu na wyjście obronną rękę z całego wydarzenia. Spędziłby trochę czasu w więzieniu, ale wyszedłby na tym znacznie lepiej niż drugi morderca Hays. „Naprawdę, panie Bodman. Nie chcieliśmy tego zrobić” - oświadczył Knowles, a następnie zaczął opowiadać agentowi FBI swoją wersję wydarzeń, którą zakończył tym, że zauważył, iż gardło Donalda zostało podcięte i że zrobił to Hays.

„Posłuchaj Tiger, federalni mogą ocalić twoje życie, ale musisz działać szybko” - oświadczył Bodman. Następnego dnia Knowles podpisał zeznanie. To jednak nie wystarczyło. By skazać Haysa, Knowles musiał zeznać to, co wcześniej powiedział agentom w sądzie. Agenci zaproponowali Knowlesowi, że zapomną o sprawie z ciężarówką. Dostanie za udział w morderstwie dożywocie, ale wyjdzie wcześniej na warunkowe wcześniejsze zwolnienie. Dodatkowo zostanie objęty programem ochrony świadków, a karę będzie odbywać w innym stanie.

W dniu, w którym Knowles zgodził się w sądzie federalnym zeznawać przeciwko Haysowi, ten został aresztowany. Henry jechał właśnie na stacje benzynową Hudson Oil, którą miał prowadzić. Nie mógł uwierzyć, że areszt i oskarżenie nastąpiły w momencie, kiedy w życiu zaczęło mu się tak dobrze powodzić. Po rozprawie ława przysięgłych potrzebowała 3 godzin i 42 minut, by ustalić wyrok. Henry Hays został uznany za winnego morderstwa i skazany na dożywotnie więzienie. Jednak kara, o której zadecydowali przysięgli była z prawnego punktu widzenia jedynie rekomendacją dla sędziego.

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Urbański

Kto i dlaczego był oburzony

Prezydent Kwaśniewski postanowił uroczyście obejść dziesiątą rocznicą obrad Okrągłego Stołu i wydał w Pałacu wielką uroczystość. To było całkowicie zrozumiałe.

Leszek Nowak

Prezydencka dynastia Ameryki

W naszych czasach w polityce amerykańskiej odnajdujemy potężne rodziny, których członkowie zajmują najwyższe pozycje w strukturach władzy. Obecnie najbardziej znani są Clintonowie i Bushowie. Gdybyśmy jednak mieli wskazać na pierwszą wielką dynastię Ameryki, to wybór z pewnością padłby na rodzinę Adamsów.