Historia

Królowie mrożonej wody

Aleksander Piński

Na sprzedaży naturalnego lodu w XIX w. zbijano fortuny.

Amerykański lód w Indiach

Tymczasem u Frederica pojawił się biznesmen z propozycją, która pozwoliła mu jeszcze bardziej pognębić konkurencję. Tudor już wcześniej zdawał sobie sprawę, że istnieje duży rynek zbytu na lód w Indiach, ale obawiał się samemu zaryzykować. W 1833 r.  przyszedł do niego kupiec z Bostonu, Samuel Austin, imformując, że jego statki regularnie pływają do Kalkuty po towary. Płyną puste i mają problem ze znalezieniem balastu. Austin wpadł na pomysł, by zamiast wykorzystywanych do tego celu kamieni, które nie miały większej wartości na miejscu, wozić lód, który można by w Azji sprzedać z zyskiem. Frederic przyłączył się projektu, aczkolwiek lata porażek nauczyły go ostrożności i w przedsięwzięciu miał tylko jedną trzecią udziałów. Po czterech miesiącach podróży statek „Tuscany” ze 180 tonami lodu pojawił się w Kalkucie. Podekscytowani klienci już czekali w porcie. Co prawda, w mieście można było kupić lód, ale był on bez porównania niższej jakości od idealnie przezroczystych kawałków z Nowej Anglii. Lokalne władze pozwoliły na wyładowanie towaru bez celników, w nocy, co było wbrew regułom. Szybko też zezwolono na zbudowanie magazynu na kolejne dostawy zamrożonej wody z Ameryki.

Handel lodem stawał się coraz bardziej globalny. Kolejnymi rynkami zbytu stały się Chiny, Nowa Zelandia, Australia i Brazylia. Do odbiorców dołączyła także Europa. Carlos Gatti, szwajcarsko-włoski biznesmen mieszkający w Londynie, jako pierwszy zaczął sprzedawać Brytyjczykom lody (lód  służył tylko do chłodzenia deseru, nie było do niego dodawany).  Jego produkt stał się sensacją Wielkiej Wystawy, która odbyła się w Londynie w 1851 r. Wraz ze wzrostem popytu przemysł pozyskiwania lodu rozwijał się. W Nowej Anglii przy jeziorach i stawach masowo powstawały magazyny, by przechowywać powstały na nich lód przez cały rok. Lód też przestał być darmowy. Prawa do niego były sprzedawane, a kupowane od właścicieli nadbrzeża. Równocześnie zaczęły powstawać pierwsze marki mrożonej wody takie jak Spy Pond, Fresh Pond czy Jamaica Pond. W Londynie najpopularniejszy był lód z jeziora Salem w stanie Massachusetts. Uważano go za najczystszy i najzdrowszy (wspomina o nim nawet Rudyard Kipling w „Drugiej księdze dżungli”). W efekcie każdy inny producent lodu próbował się podszywać po Wenham. W Norwegii zmieniono w tym celu nazwę jeziora Oppegard znajdującego się koło Oslo na Wenham.

1 2 3
Następna

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Viktor Kozaryk

Wesołe miasteczko „Czarnobyl”

Miejsce największej katastrofy nuklearnej XX wieku stało się atrakcją turystyczną.

Krzysztof Galimski

Pistolet Pulemiot Szpagina wz. 1941

Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.