Polska i Świat

Powrót kasjerów

Stanislas Balcerac

W czasach PRL-u Jerzy Starak wyjeżdżał i wracał do kraju „przez kobiety”. Od pewnego czasu Jerzy Starak wyjeżdża z Polski i wraca przez mężczyznę. Kiedy PiS Jarosława Kaczyńskiego dochodzi do władzy, Jerzy Starak dostaje alergii, wyjeżdża z kraju i chowa się w Szwajcarii.

Ekskluzywny prywatny klub Cavallo jest schowany wśród budynków stajni przylegających do warszawskich Łazienek. Klub i leżąca niedaleko restauracja „Belvedere” w Palmiarni (gdzie widziano stołującego się po wyjściu z więzienia Grzegorza Żemka, byłego dyrektora generalnego Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego) są własnością rodziny Jerzego Staraka. W jaki sposób Starakowie otrzymali te obiekty w dzierżawę od dyrekcji Łazienek, nie wiem. Musieli chyba wygrać jakiś przetarg. Przed laty, na jakiejś większej imprezie w klubie Cavallo spotkałem Jerzego Staraka i zadałem mu wtedy pytanie, dlaczego w latach młodości wyjechał do Włoch? Odpowiedział mi, że „dla kobiety”. Zapytałem go wtedy dlaczego potem wrócił do Polski. Odpowiedział mi tak samo: „dla kobiety”, wyraźnie zadowolony ze swojego tekstu. Nie wiem jak to było z tymi kobietami Staraka, ale wiem, że pewien długowłosy mężczyzna z Zurychu odegrał ważną rolę w jego biznesowej i finansowej karierze.

Wizjonerzy III RP

Jerzy Starak jest członkiem grupy wizjonerów III RP, którzy po nastaniu okrągłostołowej demokracji szybko stali się właścicielami potężnych aktywów gospodarczych w Polsce. Większość z nich wyjechała z PRL-u w połowie lat 70. Wszyscy oparli swoją ekspansję na dziesiątkach milionów dolarów gotówki (które na początku lat 90-tych wypłynęły im na kontach w rajach podatkowych), na misternych montażach skomplikowanych piramid własnościowych opartych m.in. na spółkach w Panamie i Curacao oraz na coachingu różnych panów z zagranicy, szczególnie z neutralnej w czasach zimnej wojny Szwajcarii, krainy tajnych kont bankowych.

Dla przykładu, Ryszard Krauze zbudował Prokom na kapitale założycielskim płynącym strumieniem ze szwajcarskiej spółki NIHONSWI SA (NIHONSWI to skrót od słów: Nicaragua, Honduras i Switzerland. W latach 80-tych Nikaragua i Honduras były przyczółkiem Układu Warszawskiego pod nosem Amerykanów), a Jan Wejchert i Mariusz Walter zostali usadowieni w spółce ITI Holdings SA w Luksemburgu, założonej w grudniu 1988 roku przez szwajcarskiego prawnika Josepha Ackermanna. Tylko Jan Kulczyk trochę się początkowo odbił od scenariusza założycielskiego, bo podobno otrzymał pierwszy milion od ojca, handlującego runem leśnym w Berlinie Zachodnim („Darz bór”), ale z czasem nawet Kulczyk przeniósł swoje struktury do Szwajcarii i Austrii. Zasady zobowiązują.

W 2011 roku Konfederacja Lewiatan, kierowana przez Henrykę Bochniarz, byłą wiceminister w rządzie Leszka Balcerowicza, nagrodziła Jerzego Staraka za całokształt biznesowej kariery w  PRL-u i III RP. Oto fragment laudacji wygłoszonej wtedy przez Sławomira Sikorę, prezesa banku Citi Handlowy, członka rady nadzorczej Agory SA i gościa na nasiadówkach Grupy Bilderberg: 

„Jerzy Starak to wizjoner. Biznesmen, któremu nie brakuje odwagi. To ktoś, kto prowadzi interesy w wyjątkowym stylu. Jego postawa i upór w budowaniu biznesowej siły są godne naśladowania. W czasach głębokiego PRL-u, w 1982 r., Jerzy Starak wrócił do Polski z Włoch i założył Comindex, firmę rolno-spożywczą. Ile trzeba było wizji, siły i odwagi, by w takich czasach i w takim miejscu zdecydować się rozpocząć budowanie firmy, a tym samym związać swoją przyszłość z tą branżą.”

Nie wiem dokładnie z jaką branżą lub resortem był naprawdę związany Jerzy Starak, ale skoro otworzył spółkę polonijną w stanie wojennym to musiał być faktycznie niezłym fachowcem. Starak działał najpierw na wyznaczonym odcinku branży rolno-spożywczej, potem w branży ubezpieczeniowej (chwalił mi się, że to on ściągnął Jana Kulczyka do Warty), następnie w branży farmaceutycznej, a niedawno pojawił się też w branży deweloperskiej, mimo tego, że wcześniej mówił mi, że nieruchomości go po prostu nudzą.

Alergia na PiS

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Paweł Zarzeczny

100 historii na 100-lecie

Legia Warszawa obchodzi właśnie 100-lecie istnienia. Byłem jej żołnierzem, serio, takim w mundurze, z karabinem jak trzeba, i piłką przy nodze i rakietą tenisową w ręce, w prawej…

Grzegorz Braun

Bohaterowie spod ciemnej gwiazdy

Powiedz mi, jakich czcisz bohaterów, a powiem ci, kim jesteś – w przypadku Polaków ta zasada sprawdza się doskonale. Nasz „narodowy panteon” znakomicie obrazuje zamęt duchowy i dezorientację intelektualną, w jakiej utrzymywani jesteśmy od pokoleń – o zgrozo, także przez własnych dziejopisów.