Historia

Złamana Strzała

Jakub Mikołajczuk

Komunikat „Broken Arrow” (złamana strzała) w amerykańskiej armii, to czarna wiadomość dla generałów i polityków. Oznacza on wypadek z udziałem ładunku nuklearnego, taki jak uszkodzenie go, czy… zgubienie. Wydaje się to niewiarygodne, ale USA przyznają się aż do trzydziestu dwóch takich incydentów.

Kolejny przypadek miał miejsce 22 listopada 1975. Amerykański lotniskowiec USS, John F. Kennedy, zderzył się z krążownikiem USS „Belknap” podczas ćwiczeń w pobliżu Sycylii. Kraksa spowodowała szereg pożarów i eksplozji na obu okrętach. Kapitan lotniskowca wysłał do dowództwa komunikat „Broken Arrow” informujący o „wysokim prawdopodobieństwie, że broń atomowa na krążowniku USS „Belknap” została uszkodzona w wyniku pożaru i eksplozji”. Ostatecznie pociski nuklearne nie uległy uszkodzeniom, lecz ogień udało się opanować, gdy był zaledwie pół metra od magazynu, gdzie były składowane.

Obok lotnictwa i floty do tragedii mogły doprowadzić też wojska rakietowe.

18 września 1980 r. w bazie rakietowej w miasteczku Damascus w stanie Arkansas dwaj technicy dokonywali przeglądu w silosie rakiety Titan II o wysokości dziesięciu pięter (około 30 m) i wyposażonych w głowicę termojądrową W53 o mocy 9 megaton (odpowiada to sile wszystkich bomb użytych w wojnach w historii ludzkości). Kiedy znajdowali się w silosie na poziomie dziewiątego piętra, jednemu z nich wypadł żelazny klucz, który uderzył w zbiornik paliwa rakiety i przebił go. Zaczął się pożar. Kilka godzin później całe paliwo zdolne wynieść rakietę na odległość 10 tys. kilometrów eksplodowało. Wybuch był tak potężny, że zniszczył kilkusettonową pokrywę silosu. Na szczęście i tym razem zabezpieczenia zadziałały i głowica nie eksplodowała.


Całość w najnowszej "Historii Bez Cenzury".

1 2 3
Następna

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Viktor Kozaryk

Wesołe miasteczko „Czarnobyl”

Miejsce największej katastrofy nuklearnej XX wieku stało się atrakcją turystyczną.

Andrzej Gąsiorowski

Samotny wojownik

To przecież nieprawda, że powietrze jest niczym. Tak jest tylko dla tych, którzy nie potrafią się nim posługiwać.