Polska i Świat

Pucz z Wall Street

Aleksander Piński

Jak bogacze wprowadzali faszystowską dyktaturę w USA.

Faszystowską dyktaturę, na wzór hitlerowskich Niemiec i Włoch Mussoliniego, planowała wprowadzić w 1933 r. w USA grupa zamożnych amerykańskich przemysłowców i bankierów. Nie podobała im się „socjalistyczna” polityka „New Deal” prezydenta Roosevelta, mieszanie się państwa w gospodarkę i odejście od standardu złota. Sprawa wyszła na jaw tylko dlatego, że wybrany na „amerykańskiego Mussoliniego” generał Smedley Butler opowiedział o wszystkim szefowi FBI J. Edgarowi Hooverowi.

Niemoralna propozycja

Jak opisuje Sally Denton w książce „The Plots Against The President” („Spiski przeciwko prezydentowi”), rankiem 1 lipca 1933 r. do domu generała amerykańskiej armii Smedleya Butlera w Newtown Square w stanie Pensylwania podjechała kierowana przez szofera limuzyna Packarda, z której wysiadło dwóch mężczyzn: William H. Doyle i Gerald C. MacGuire. Ubrani byli w skrojone na zamówienie garnitury wysokiej jakości. Obydwaj byli działaczami założonej w 1919 r. i istniejącej do dzisiaj organizacji American Legion (Legion Amerykański), która skupia byłych i obecnych wojskowych. Butler nigdy wcześniej ich nie spotkał. Po grzecznościowej wymianie zdań obaj mężczyźni wyjawili, że chcą, by wojskowy wziął udział w wyborach na szefa American Legion, które miały się odbyć na początku października w Chicago.

Zwrócili się do niego, ponieważ Butler od lat krytycznie wypowiadał się o obecnym kierownictwie organizacji. Powiedzieli oni także, że byli bardzo niezadowoleni z działań prezydenta Roosevelta, a w szczególności ze sposobu, w jaki potraktował on weteranów. Następnie oświadczyli, że poczynili już kroki, by zaprosić Butlera na konwencję, ale – jak twierdzili – po tym, jak wysłali listę zaproszonych gości do Białego Domu do zatwierdzenia (była to wówczas standardowa procedura ze względu na to, że Legion Amerykański był organizacją quasi-rządową) nazwisko Butlera zostało z niej skreślone. MacGuire wpadł na pomysł, jak jednak „przemycić” Butlera na konwencję, zgłaszając go jako reprezentanta Hawajów.

Butler podziękował za propozycję, ale oświadczył, że wkradanie się na zgromadzenie podstępem jest poniżej jego godności. Poza tym od początku był nieufny w stosunku do obu mężczyzn. Odniósł wrażenie, że są oni bardzo zamożni i nie spodobało mu się, jak próbowali go skłócić z prezydentem Rooseveltem, którego cenił i uważał za swojego przyjaciela. Co więcej, uważał, że Roosevelt w przeciwieństwie do jego poprzedników, wyjątkowo dobrze traktował weteranów.

Miesiąc później obaj mężczyźni ponownie pojawili się z wizytą u Butlera. Tym razem, jak twierdzili, mieli nowy plan. Chcieli oni, by Butler zgromadził kilkuset członków organizacji, weteranów, którzy będą się domagali, by na konwencji udzielono generałowi głosu, a ten w odpowiedzi wygłosi przemówienie. Na pytanie, czego miałoby ono dotyczyć, mężczyźni wyjęli kartki z napisaną wcześniej mową i zostawili je Butlerowi, by mógł się z nią zapoznać. Ten jednak zaczął protestować, że nawet gdyby zebrał tylu weteranów, to większości z nich nie byłoby stać na zapłacenie kosztów podróży na konwencje (generał szacował je na 150 USD od osoby, czyli ok. 2700 współczesnych dolarów). W odpowiedzi MacGuire oświadczył, że już poczynił przygotowania, by opłacić koszty żołnierzy. Jednocześnie wyciągnął z kieszeni dokumenty, z których wynikało, że ma w banku kilkaset tysięcy dolarów (wartych tyle, co obecnie ok. 10 mln USD) na ten cel. Jednak odmówił ujawnienia źródła tych środków.

Po zakończeniu wizyty mężczyzn Butler przeczytał przemówienie, które otrzymał. Namawiał w nim członków Legionu Amerykańskiego, by przegłosowali rezolucję wzywającą, by USA powróciły do standardu złota. Wzywał do tego dlatego, że miało mu zależeć, by wypłaty dla weteranów utrzymały wartość nabywczą (jej gwarantem miała być wymienialność dolara na złoto). Butler szybko wywnioskował, że ktoś chce jego i jego żołnierzy wykorzystać do nacisku na administrację prezydenta Roosevelta. Pozostawało pytanie: kto i dlaczego? Butler po raz kolejny spotkał się z MacGuirem we wrześniu w Newark, w stanie New Jersey, gdzie przemawiał na konwencji oddziału Legionu Amerykańskiego. MacGuire próbował się dowiedzieć, na jakim etapie jest organizowanie weteranów.

Tajemniczy mocodawca


Butler wykorzystał okazję, by domagać się od MacGuire’a informacji, kto jest jego mocodawcą. Ten wyjawił, że jest nim dziewięciu bardzo zamożnych mężczyzn, ale może ujawnić nazwiska tylko dwóch z nich. Jednym był Grayson Meller-Provost Murphy, właściciel firmy brokerskiej z Nowego Jorku i jeden z założycieli Legionu Amerykańskiego. Murphy miał także udziały w szeregu wartościowych spółek i bankach, których głównym udziałowcem był legendarny bankier J.P. Morgan Junior. Był również w dobrych konszachtach z faszystowskim dyktatorem Włoch Benito Mussolinim, który nagrodził go wysokim włoskim odznaczeniem państwowym. Drugim finansującym kampanię na rzecz przywrócenia złota był multimilioner Robert Sterling Clark, który otrzymał w spadku fortunę zgromadzoną przez twórcę maszyny do szycia – Singera.

Butler postanowił wykorzystać okazję do wyciągnięcia od MacGuire’a większej ilości informacji i oświadczył, że nie wierzy, by ten miał do dyspozycji pieniądze potrzebne do realizacji celu. W odpowiedzi MacGuire wyciągnął z portfela plik banknotów tysiącdolarowych (tysiąc dolarów z 1933 r. jest warte mniej więcej tyle, co 18 tys. USD obecnie) i rzucił je na łóżko, oświadczając, że to zaliczka na poczet wydatków Butlera. Ten poczuł się urażony i zażądał, by pieniądze zostały schowane. Ostatecznie MacGuire zgodził się umówić Butlerowi spotkanie z Clarkiem, by generał osobiście mógł się przekonać o tym, jak poważni ludzie zaangażowani są w projekt.

Spotkanie odbyło się tydzień później w Newtown Square, małym miasteczku niedaleko Filadelfii. Butler oświadczył Clarkowi, że jego zdaniem przemówienie, które otrzymał, nie wygląda na napisane przez MacGuire’a i w jego opinii jest sprzeczne z interesami weteranów (nazwał je „przemówieniem wielkiego biznesu”). Clark po chwili namysłu rzekł: „To przemówienie kosztowało mnóstwo pieniędzy”. Następnie dodał, że jego autorem jest John W. Davies, kandydat Partii Demokratycznej na prezydenta w 1924 r., a wówczas główny prawnik legendarnego J.P. Morgana Juniora. Clark zasugerował, że to J.P. Morgan zapłacił swojemu prawnikowi za napisanie przemowy. Następnie oświadczył: „Chcemy, by żołnierzom zapłacono złotem. Nie chcemy, by żołnierze mieli papierowe czy gumowe pieniądze. Chcemy złota. Taki jest powód tego przemówienia”. I dodał: „Mam 30 mln USD i nie chcę ich stracić. Jestem skłonny wydać jedną połowę tego, co mamy, by ocalić drugą”.

Clark był przekonany, że przemowa Butlera wsparta przez żołnierzy zmusi Roosevelta do powrotu do standardu złota. Generał jednak otwarcie oświadczył, że nie zamierza brać udziału w planie. Clark na początku próbował przekupić Butlera, by zmienił zdanie sugerując, że jego kredyt hipoteczny zostanie spłacony. Mówił: „Dlaczego chcesz być taki uparty? Dlaczego chcesz być inny od reszty ludzi? Zadbamy o ciebie”. I dodał, że on nie jest ich jedyną opcją, że „ludzie od Morgana mu nie ufają i forsują innych” kandydatów. Kilka tygodni później Butler przeczytał w gazecie, że w czasie konwencji American Legion otrzymano mnóstwo telegramów wzywających delegatów do poparcia powrotu do standardu złota. W efekcie rezolucja o takiej treści została przegłosowana.

Tymczasem MacGuire nie odpuszczał. W listopadzie 1933 r., niedługo po zakończeniu konwencji Legionu Amerykańskiego, pojawił się z wizytą u Butlera i oświadczył, że grupa weteranów z Bostonu wydaje obiad na jego cześć. MacGuire chciał sfinansować podróż generała na spotkanie prywatnym wagonem kolejowym oraz zapłacić mu tysiąc dolarów (wartych ok.18 tys. współczesnych dolarów) za poparcie na spotkaniu standardu złota. Butler znowu odmówił, ale MacGuire nie przestawał składać mu ofert. Po tym, jak agent generała podpisał umowę na serię przemówień na konwencjach weteranów płatnych 250 USD za wykład, MacGuire znowu się pojawił, oferując dodatkowe 750 USD tylko za umieszczenie w przemówieniach wzmianek o popieraniu przez Butlera standardu złota. Bez skutku.


Całość w najnowszej "Historii Bez Cenzury".

Wstępniak

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Krzysztof Galimski

Pistolet Pulemiot Szpagina wz. 1941

Nic tak nie cieszy jak seria z pepeszy.

Grzegorz Braun

Uchodźcy-Nachodźcy

Uchodźcy mają tu do odegrania zaledwie rolę lodołamacza, torującego drogę zgoła innym przybyszom – rolę buldożera wyrównującego plac pod całkiem inną konstrukcję.